BRAMA FLORIAŃSKA

Ostrołukowa Brama Floriańska zbudowana jest na planie kwadratowym. Nad okien dem na I piętrze widnieje herb Polski z czasów piastowskich według projektu Jana Matejki. Górna część bramy, ceglana, nadbudowana została w XV w.Szczytowy drewniany helm wieży, kryty miedzią, pochodzi z XVIII w. Z tego samego wieku pochodzi też płaskorzeźba w kamieniu, znajdująca się od strony ul. Floriańskiej, przed­stawiająca św. Floriana. Jest ona pokryta różnobarwną mala-turą, czyli polichromowana.Nim przejdziemy przez Bramę Floriańską, rzućmy okiem na pozostałą cząstkę murów obronnych. Najbliższa nas wie­ża — to Baszta Stolarzy, której parter pocho­dzi prawdopodobnie jeszcze z XIII w., ale góra ceglana wska­zuje już na wiek XV.Na kwadratowej podstawie wznosi się okrągły korpus z otworami strzelniczymi, które na drugim piętrze mają for­mę krzyża. Poszczególne piętra oddzielone są rodzajem fry­zu, utworzonego z dwu rzędów cegieł, ustawionych sztor­cem. Poza korpus wystaje galeryjka pod dachem, podparta podciętymi konsolami kamiennymi.Tuż za tą basztą widzimy stary budynek arsenału, którego piętro dobudowano w drugiej połowie XIX w. dla celów mu­zealnych. Mieści się tu oddział Muzeum Narodowego, bi­blioteka i archiwum (Zbiory Czartoryskich). Za tym budyn­kiem ukryta Baszta Ciesielska, wznosząca się na czworobocz­nej, wysokiej podstawie z łamanego kamienia, zbudowanej jeszcze w XIII w. Przechodzi ona wyżej w ośmiobok; prze­ważnie ceglany, zwieńczony hełmem (dachem) również ośmio-bocznym.Cała ta nadbudowa, powstała w XIV w., nie ma ani wysta­jącej galerii, tzw. blanków, ani strzelnic.Kraków otaczało aż 47 takich baszt i bram, a każda miała inną, bogatą i silnie związaną z miejscową tradycją formę. Zburzenie pozostałych zubożyło niezwykle skarby budow­nictwa nie tylko Krakowa, ale i całej Polski.Przechodzimy teraz na ul. Floriańską. W drugim domu po prawej stronie (nr 42) został aresztowany 5 lutego 1879 roku wielki polski rewolucjonista, twórca pierwszej marksi­stowskiej partii zw. „Proletariat”, Ludwik Waryń­ski. O jego procesie będziemy mówić przy zwiedzaniu ul. Senackiej.Waryński trafił na grunt przygotowany, działali tu już przedtem członkowie pierwszej Międzynarodówki. W roku 1870 istniały w Krakowie organizacje postępowe „Gwiazda” oraz „Mrówka” i „Postęp”. W reku 1872 przeprowadzała już policja austriacka aresztowania vśród działaczy postępowych.Ciekawym szczegółem jest fakt, że dom, w którym był aresztowany Waryński, graniczj ł podwórcami z kamienicą, w której mieszkał Paweł Popiel, autor osławionego mani­festu wiernopoddańczego do cesarza austriackiego, zaczyna­jącego się od słów: „Przy tobie, panie, stoimy i przy tobie wiernie stać chcemy…”Na tejże ulicy po lewej stronie znajduje się pod nr 41 Dom Matejki — Oddział Muzeum Naro­dowego. Dom ten został ostatnio przebudowany i do­stosowany w pełni do celów muzealnych. Usunięto przy tym pozbawione wartości artystycznej „ozdoby1, którymi zeszpe­cono go kilkadziesiąt lat temu.Dom ten, w którym przebywał szereg lat wielki mistrz malarstwa polskiego i w którym życia dokonał, zawiera — obok pamiątek zebranych po jego zgonie — szkice artysty, pomniejsze prace oraz cenne zbiory historyczno-artystyczne.Na parterze mieści się gabinet kustosza, biblioteka i ar­chiwum tego muzeum, dostępne dla wszystkich, którzy prag­ną pracować naukowo nad życiem i twórczością Matejki.Na pierwszym piętrze zachowano zupełnie niezmienione dwa pokoje mieszkania artysty. Zapełniają je sprzęty z he­banu z marmurową inkrustacją. Wszystko tu jest urządzone w guście lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia. Ściany po­kryte makatami harmonizują doskonale z rozwieszonymi obrazami i zwierciadłami. Z salonu przechodzimy na lewo do małego pokoiku, w którym 1 listopada 1893 r. Jan Matej­ko rozstał się z życiem. Pokoik ten doborem mebli przypomi­na poprzedni. Do tych dwóch pokoi ogranicza się mieszkanie artysty, reszta — to naukowo uporządkowane sale muzealne.Idziemy teraz do oficyny na tymże piętrze. Pierwsza wielka sala zawiera w porządku chronologicznym przegląd dzieł olejnych i akwareli Jana Matejki. Uzupełniają tę wystawę następne dwie salki, z których ostatnia zawiera zmienną wystawę szkiców.Na drugim piętrze wielka sala z obecnie odkrytym stropem daje przegląd polichromii Matejki. Pozostałe sale tego piętra zawierają zbiory kostiumów historycznych i zbroi, które słu­żyły Matejce jako modele. Ostatni pokój w oficynie tego pię­tra z pięknym stropem to pokój, w którym urodził się Ma­tejko.Na trzecim piętrze znajduje się pracownia Matejki, ilu­strująca jego metody pracy. W przyległej salce oglądamy pomniejsze obiekty ze zbiorów Matejki, a wreszcie ostatni pokój w oficynie trzeciego piętra — to salka wspomnień po­śmiertnych.Na tej samej ulicy pod nr 45 mieścił się słynny „lokal Mi­chalika”, opisany tak żywo przez Tadeusza Boya-Żeleńskiego w książce „Znasz-li ten kraj”.W tej tzw. „Jamie Michalikowe j”,w której zbierali się postępowi artyści i literaci XIX w., znajdują się ślady owej bogatej przeszłości. Z ówczesnego kabaretu lite­rackiego „Zielony Balonik” zachowały się dotąd meble, drew­niane boazerie, malowidła na ścianach, krakowskie szopki polityczne oraz szkice karykaturalne, przedstawiające naj­wybitniejsze postacie ówczesnego życia kulturalnego Kra­kowa.Dom przy ul. Floriańskiej nr 22 nazywa się „Podedzwonie” od godła przedstawiającego trzy dzwony. Dzwony, które dziś widzimy, pochodzą z r. 1830 i są świadectwem chlubnych tra­dycji krakowskiego rzemiosła.Przy tej samej ulicy spotykamy kilka kamienic o dwóch tylko oknach frontu, w średniowieczu bowiem w mieście oto­czonym murami obronnymi określano ściśle dopuszczalną szerokość domu. Cechą charakterystyczną starych krakow­skich kamienic są ponadto piękne naddasza, zwane attykami, czyli mury zasłaniające dach od strony ulicy. Zostały one wprowadzone w połowie XVI w. w celach praktycznych, by pożar z jednej strony ulicy nie przenosił się na drugą. Rze­mieślnicy ówcześni nadali attykom artystyczną formę, doda­jąc nowego uroku ulicom Krakowa. Trzecią cechą zabytko­wych domów, częstszą w Krakowie niż w innych starych miastach, są podpory murów, czyli szkarpy, które spoty­kaliśmy w dużej ilości na ulicy św. Krzyża, Mikołajskiej, Małym Rynku i ulicach sąsiednich.Zwiedzając ulicę Floriańską warto zwrócić uwagę na obra­mienie drzwi, czyli portal kamienicy pod nr 14, pochodzący z XVI w., z czasów kiedy ta kamienica należała do osiadłej tu włoskiej rodziny Prowanów. Portal ten składa się z dwu pięknych kolumn, zakończonych głowicami w stylu jońskim, charakteryzującym się oryginalnym ujęciem głowicy kolum­ny w formie ślimacznic. Na tych kolumnach wspiera się łuk bramy, a wyżej kamienny gzyms. Dwa pola .trójkątne, pow­stałe pomiędzy gzymsem belkowym, wypełniają dwie syme­tryczne figury „geniuszów”. Większy gzyms, umieszczony po­wyżej tablicy z napisem łacińskim, zamyka harmonijnie całość. Dom ten od przeszło stu pięćdziesięciu lat jest hotelem („P od Róż ą”). W XIX w. był to reprezentacyjny hotel Krakowa i bawiło w nim wiele wybitnych osobistości.W hotelu tym, który jakiś czas nazywał się „Hotelem Ro­syjskim”, mieszkał największy powieściopisarz Francji, H o-noriusz Balzak, wraz ze świeżo poślubioną mał­żonką, panią Hańską. Wspomina on o tym hotelu jako o naj­lepszym w środkowej Europie. Tu też przebywał sławny kompozytor i pianista węgierski, Franciszek Liszt.Przy tej ulicy w domu nr 7, na pierwszym piętrze, odkryto niedawno wspaniałe stropy drewniane, malowane w XVI w., zbudowane na kształt słynnych stropów w pałacu wawelskim. Stropy te to jeszcze jedna charakterystyczna cecha krakow­skiej sztuki świeckiej.Wracamy ku Bramie Floriańskiej, przechodzimy na ul. Pijarską i stajemy przed opisanym już gmachem Muze­um Narodowego, zawierającym zbiory Czar­toryskich.Jest to najstarsze muzeum w Polsce (powstałe w r. 1800). Część jego zbiorów zachowano w układzie, w jakim były zestawione około stu lat temu. Jest to więc jakby „muzeum muzeum”. Zbiory muzeum zawierają bezcenne skarby sztuki, pamiątki historyczne, znaną galerię obrazów dawnych mala­rzy, porcelanę, fajansy, tkaniny, meble, kostiumy, wyroby metalowe i szereg innych, dalej wspaniałą zbrojownię, cenne zbiory z krajów starożytnych: Egiptu, Grecji i Rzymu.Mieści się tu, jak wspomnieliśmy, biblioteka i archiwum, zawierające przede wszystkim bezcenne materiały dla historii i sztuki polskiej. Wspomnijmy tylko o jednym dziele, stano­wiącym cenny dokument krakowskiego malarstwa minia­turowego, tzw. pontyfikale Erazma Ciołka. Księga ta powstała w 1515 r. Ilustratorzy tego dzieła lubowali się w wydobyciu światła, w pięknych błękitnych i różowych kolorach, przed­stawiając jednocześnie postacie jasno i wyraziście. Torowali oni swoją sztuką drogę największemu polskiemu malarzowi miniatur, krakowianinowi, Stanisławowi Samostrzelnikowi z Mogiły.Po obejrzeniu zbiorów przechodzimy pod mostem, który łą­czy dwa budynki omawianego muzeum. Stajemy przed kościołem Pijarów, zbudowanym w latach 1714—27 w stylu późnego baroku. Styl ten interesuje nas szczególnie dlatego, że nosi on cechy polskie, dokładniej mo­glibyśmy je nazwać polsko-saskimi.Położenie kościoła, zamykającego wylot wąskiej i stosunko­wo długiej ulicy, wpłynęło na układ frontu kościoła.Budowniczy fasady tego kościoła, Włoch Franciszek Pla­cidi, zaprojektował dwutraktowe schody, wiążące dwie stro­ny ulicy, a w środku zbudował taras, pod którym znajduje się brama prowadząca do podziemia. Brama znajduje się na osi symetrii kościoła i ulicy. Ponieważ kościół miał zasadni­czo tylko dwa piętra i wskutek tego nie byłby widoczny wśród otaczających go kamienic, przemyślny architekt dodał mu rodzaj attyki, przez której łuki możemy widzieć szczyt dachu kościoła. Attyka ta dzięki giętkości linii i pięknemu układowi nadaje strzelistość fasadzie. Fasada ta, jakkolwiek przybrała tu swoistą formę, opiera się w zasadzie na wzo­rach kościołów rzymskich, bezwieżowych.Wnętrze kościoła ma bardzo piękną dekorację malarską z połowy XVIII w. (wykonawca Fr. Eckstein z Moraw). Jest to typ malarstwa wprowadzony u nas przez Włochów, a po­legający na tym, że artysta daje w malowidłach złudzenie znacznych przestrzeni.Idziemy dalej na ul. Św. Jana. Najbliższe domy były w dawniejszych wiekach siedzibami licznych browarów. Je­den z nich (nr 30) to stary dom miejski „Pod Pawiem” (go­dło rzeźbione w XVI w.). Bogate są dzieje domu pod nr 22. Była tu najprzód siedziba wspomnianych Montelupich, po­tem szpital. Bonifratrów i kościół św. Urszuli, zbudowany w 1615 r. Tu wreszcie po upadku szpitala i kościoła zna­lazł w 1830 r. siedzibę „Teatr Narodowy”, jeden z trzydziestu kilku stałych, w różnych czasach istniejących teatrów kra-krakowskich. Ta ogromna, jak na małe miasto, liczba świad­czy o wielkiej aktywności Krakowa również w tej dziedzinie sztuki.Budynek ten objęła w bieżącym stuleciu Polska Akademia Umiejętności, która zorganizowała tu między innymi M u-zeum Archeologiczne. Zawiera ono szereg na­der cennych wykopalisk z naszych ziem z doby przedhisto­rycznej. Są to bogate zbiory wyrobów glinianych, kamien­nych, brązowych, kościanych, żelaznych itd. Bardzo cenne są tzw. skarby scytyjskie. Najciekawszym jednak okazem tego muzeum jest posąg bóstwa sprzed tysiąca lat, zwanego Światowidem. Posąg ten znaleziono około stu lat temu. Obecnie zbudowano na koszt państwa odpowiednie dla tego zabytku pomieszczenie.Polska Akademia Umiejętności była do niedawna główną naukową instytucją polską, której rolę przejęła utworzona na Kongresie Nauki Polskiej w 1951 r. Polska Aka-demia Nauk. W gmachu tym oprócz wspomnianego Muzeum Archeologicznego, bibliotek, pracowni i biur miesz­czą się muzea: przyrodnicze, geologiczne, oba udostępnione dla publiczności.

[Głosów:1    Średnia:4/5]

Comments

comments