OKOLICE BIESZCZAD

W wysokich pasmach karpackich, na Babiej Górze, w Tatrach wykształca się 5 lub 6 pięter roślinnych. Posuwając się od podnóża gór mijamy: piętro pogórza (wielogatunkowych lasów liściastych), które sięga do około 500 m; piętro regla dolnego (lasów bukowo-jo-dłowych), od 500 do około 1200 m; piętro regla górnego (borów świerkowych), od 1200 do 1600 m; piętro subal-pejskie, czyli kosówki, od 1600 do około 1800 m; ponad nim rozciąga się piętro halne, czyli alpejskie. Na naj­wyższych szczytach Tatr, powyżej 2300 m, wykształca się jeszcze piętro subniwalne, w pewnym stopniu od­powiednik piętra niwalnego Alp, które rozwija się w sąsiedztwie wiecznych śniegów i lodowców.Bieszczady z racji swego położenia geograficznego i stosunków florystycznych mają swoisty układ pięter roślinnych, inny nieco niż pasma Karpat położone dalej na wschód i zachód.Bolesław Kotula, zasłużony badacz flory Tatr i jeden z pierwszych badaczy flory Bieszczadów, wydzielał tu 4 piętra roślinne:piętro pogórza do 450 m,piętro lasów mieszanych z udziałem buka, jodły i świerka, sięgające od 450 m po około 850 m,piętro czystych buczyn dochodzące przeciętnie do 1150 m,piętro połonin rozciągające się od 1150 m aż po najwyższe szczyty.Obecnie przyjmujemy raczej trzy piętra: pogórza (do 500 m), regla dolnego (do 1150 m) i połonin (sięgające po najwyższe szczyty). Pierwotny, piętrowy układ bie­szczadzkiej roślinności został zmodyfikowany w wyniku siedem wieków niemal trwającej gospodarczej dzia­łalności człowieka.Rozmieszczenie pięter roślinności w Bieszczadach Zachodnich (wg Guzika i Zarzyckiego, rękopis)U podnóża Bieszczadów, gdzie lasy zajmują obecnie zaledwie 20% powierzchni, wykształcało się z natury piętro pogórza. Charakteryzują je wielogatunkowe lasyliściaste, rzadziej mieszane, z udziałem dębu, grabu, jodły i lipy. Centralne partie Bieszczadów leżą już praktycznie powyżej piętra pogórza. Najniżej położone doliny, dawna domena lasów bukowych, bukowo-jo-dłowych, olszyn nadrzecznych i małych izolowanych lasków grabowych, zostały zasiedlone i zagospodaro­wane przed kilkoma wiekami. Strefa ta, odrębna pod względem przyrodniczym, była obszarem najbardziej in­tensywnych przemian roślinności, jakie wystąpiły w okresie ostatnich 30 lat. Nazywać ją będziemy dalej krainą dolin, pamiętając, że charakter i zasięg tej krai­ny, która jest jakby poszerzonym pogórzem, wyznaczył człowiek. Ponad krainą dolin, od wysokości 700—800 m do około 1150 m, bieszczadzkie zbocza zajęte są przez zwarte na ogół kompleksy lasów dolnoreglowych, w których bezwzględnie dominuje buk, miejscami z do­mieszką jodły i jawora, w bardzo ograniczonym stopniu świerka. Ponad nimi rozciąga się piętro, podkreślające odrębność Bieszczadów już przy pierwszym zetknięciu z nimi — piętro wschodniokarpackich połonin.W Bieszczadach brak zarówno piętra kosówki, jak i piętra górnoreglowych borów świerkowych, mimo że wykształca się ono w zbliżonych co do wysokości i ukształtowania Gorcach i na Policy. Na temat braku górnego regla w Bieszczadach wypowiadano różne teo­rie. Najbardziej prawdopodobne wydaje się przypu­szczenie, że powodem braku zwartego pasa górnoreglo­wych świerczyn są tu warunki klimatyczne, w szcze­gólności suche, południowe i południowo-zachodnie wiatry, wiejące ku Bieszczadom od pobliskich, ciepłych obszarów panońskich. Świerk, drzewo klimatu chłod­nego, unika takich obszarów. W Bieszczadach zacho­wuje się on zresztą podobnie jak w niektórych pasmach górskich Półwyspu Bałkańskiego i Karpat Południo­wych, gdzie jego występowanie ograniczone jest do chłodnych dolin zasłoniętych od suchych i ciepłych wiatrów. W Bieszczadach niewielkie kompleksy natu­ralnych świerczyn skupiają się w dolinie górnego Sanu, w nadleśnictwie Tarnawa. Małe laski ze znaczną do­mieszką świerka, dziś zachowane już jedynie w drob­nych fragmentach, występowały także w okolicach Ba­ligrodu oraz w sąsiedztwie wsi Smerek. Znaczną część 100-letniego blisko drzewostanu świerkowego na zbo­czach Smereka powaliły wichury w latach pięćdziesią­tych XX w.Jeśli granica pomiędzy piętrem pogórza względnie krainą dolin a reglem dolnym nie zawsze jest ostra i łatwa do wyznaczenia, to ustalenie granicy dolnore­glowych lasów i połonin nie nastręcza w zasadzie więk­szych trudności. Górna granica lasu przebiega na zbo­czach połonin Wetlińskiej i Caryńskiej linią falistą na wysokości 1060—1080 m, a około 100 m wyżej w partii Halicza i Tarnicy. Miejscami, szczególnie wyraźnie wi­dać to na zboczach połonin Caryńskiej i Wetlińskiej, górna granica lasu obniżona została nawet poniżej 1000 m, a połoniny łączą się z podchodzącymi od dolin, od dawnych wielkich wsi, śródleśnymi polanami. Do największych -wysokości (1260 m) dochodzi las na zbo­czach Wielkiej Rawki, która — położona nieco na ubo­czu od pradawnego szlaku wędrówek pasterskich, w obrę­bie w całości niemal zalesionego pasma granicznego — była najmniej narażona na penetrację i zniszczenie.Górną granicę lasu tworzą w Bieszczadach po części karłowate zarośla bukowe, po części z połoninami gra­niczą wysokopienne lasy bukowe z domieszką okaza­łych jaworów. Na wielkich obszarach Bieszczadów gra­nica ta ma wyraźnie sztuczny charakter. Analiza prze­biegu górnej granicy lasu i skład flory połonin świad­czą o tym, że z natury bezleśne były jedynie najwyższe szczyty. Zwarte lasy bukowe dochodziły przynajmniej do 1260 m, a miejscami nawet wyżej. W pobliżu ska­łek i na grzbietach gór lasy były niskie i rozrzedzone, przede wszystkim na skutek silnych wiatrów. Tu i ów­dzie wykształciły się zarośla, a wśród nich przeświecały małe polanki. Te klimatycznie rozrzedzone laski przy-grzbietowe pierwsze padły ofiarą pasterzy wołoskich, którzy już z początkiem wieku XIV mieli nad górnym Sanem swoje osady. Mówią o tym dokumenty archi­walne, można więc z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że byli tam już oni znacznie wcześniej, przy­najmniej z końcem wieku XIII. Pasterze w pierwszym rzędzie wycinali oczywiście świerk, który w watrze pali się znacznie lepiej niż buk. Z niewielkich lasów świer­kowych lub bukowo-świerkowych pozostały jedynie na zboczach Bukowego Berda, Krzemienia i Halicza poje­dyncze pokręcone świerki lub małe dch grupy.Na zboczach połonin Wetlińskiej i Caryńskiej, gdzie górna granica lasu przebiega wyjątkowo nisko, obser­wuje się u zbiegu lasu i połoniny pojawianie się krze­wów ii drzew leśnych. Konkurencja zwartej roślinności połoninowej utrudnia przesuwanie się lasu ku górze, niemniej w wielu miejscach, szczególnie w pobliżu drzew nasiennych, spotkać można gonne buki na skra­ju lasu, którego cień osłabia roślinność zielną i daje szansę rozwoju siewkom drzew. Proces ten przebiega powoli, można go jednak zaobserwować, ponieważ nie przeciwdziała mu wypas i koszenie połonin. Ostatnio, szczególnie na zboczach północnych m. in. Krzemieńca i Rawki obficie rozrasta się jarzębina.W obrębie połonin, na Bukowym Berdzie, Tarnicy, Haliczu i Rawce miejscami zwarte zarośla tworzy olsza kosa, która po zaniechaniu wypasu zajęła — jak już mówiliśmy — zarówno siedliska suche, jak i wilgotne. Pierwotnie ograniczona ona była, tak jak w Alpach i na Półwyspie Bałkańskim, do wilgotnych żlebów po­nad i w strefie górnej granicy lasu.Piętro połonin ma więc w Bieszczadach bardzo spe­cyficzny charakter, w pewnej mierze odpowiadając piętru kosówki, w pewnej zaś piętru alpejskiemu. Zni­szczenie lasów sprawiło, że niektóre murawowe ga­tunki wysokogórskie znacznie zwiększyły swój pier­wotny zasięg, co spowodowało pewne upodobnienie fizjonomiczne tego obszaru do muraw piętra halnego, czyli alpejskiego. Niemniej podobieństwo to jest do­syć powierzchowne i dlatego piętra połonin nie można wprost utożsamiać z piętrem alpejskim. Najbardziej zbli­żają się do niego jedynie murawki skupione na skali­stych szczytach, rozwijające się z reguły powyżej 1300 m.Piętrowe rozmieszczenie mchów i porostów odpo­wiada w przybliżeniu piętrom roślinności wyższej.Liście i szyszeczki olsz: 1 — olsza czarna; 2 — olsza szara; 3 — olsza zielona, czyli kosa olchaW piętrze lasów mieszanych znaleziono 120 gatun­ków i ważniejszych odmian mchów, z czego 16 nie ro­śnie powyżej 650 m. Liczne gatunki {Atrichum Haus-knechłii, Neckera pennata i in.) ograniczone są do pię­tra buczyn. Wśród porostów zasadniczą rolę odgrywają epifity rosnące na bukach, jaworach i jodłach. Najlicz­niej reprezentują je tzw. ,,gatunki bukowe*’, spotykane głównie na bukach, jak np. Pyrcnula nítida czy oka­zała Lobaria pulmonaria. Piętro połonin charakteryzują epilityczne, wapieniolubne porosty, zasiedlające szczy­towe skałki, oraz gatunki acidofilne, które rosną w zbio­rowiskach roślin zielnych i krzewinek. Na połoninach rośnie około 150 gatunków mchów, z których blisko 50 nie spotyka się poniżej górnej granicy lasu.Zróżnicowanie roślinności pozostające w związku ze zróżnicowaniem wysokości, gleb i klimatu pozwala po­dzielić Bieszczady na 2 części: zachodnią, rozciągającą się między Osławicą a Soliną, i wschodnią, ograniczoną Soliną i górnym Sanem. Części te różnią się wybitnie między sobą składem florystycznym i zbiorowiskami roślinnymi.Część zachodnia, obejmująca nieco więcej niż trze­cią część Bieszczadów, wznosi się jedynie nieznacznie ponad warstwicę 1000 m. Niewielki jest tu udział ga­tunków wysokogórskich i wschodniokarpackich, brak torfowisk wysokich. Dość rozpowszechnione są nato­miast grądy i roślinność kserotermiczna, której nie spotyka się w części wschodniej.W części wschodniej wzniesienia przekraczają na ogół 1300 m n.p.m. Obszary położone powyżej 1000 m zajmują znaczne przestrzenie, brak natomiast prawie zupełnie obszarów położonych poniżej 500 m, w związku z czym laski grabowe zajmują jedynie nieznaczne po­wierzchnie. Z wyjątkiem szerokiej, silnie w górnym biegu zabagnionej doliny Sanu, pozostałe doliny rzecz­ne mają na ogół charakter dolin przełomowych, wą­skich, o stromych zboczach. Praktycznie brak tu cie­płolubnych zespołów roślinnych, Tzadkie są też poje­dyncze gatunki roślin kserotermicznych. Tylko w czę­ści wschodniej występują połoniny i torfowiska wyso­kie. Tu skupia się większość dolnoreglowych borówświerkowo-jodłowych i rosną wszystkie znane z Biesz­czadów cjatunki górskie. Zanotowano tu 155 gatunków roślin naczyniowych, których brak ‚w części zachodniej. W przeciwieństwie do względnie suchej i cieplej części zachodniej, część wschodnia jest stosunkowo wilgotna, chłodna i zatorfiona.Wschodnia część Bieszczadów nie jest jednolita. Do­liny Wołosatego i Wołosatki dzielą ją na dwa odcinki, które nazywamy od najwyższych szczytów na ich tere­nie: odcinkiem Tarnicy zawartym między Wołosatym, Wołosatką a górnym biegiem Sanu oraz odcinkiem Rawki z Połoninami Caryńską i Wetlfńską. Odcinek Tarnicy wyróżnia się zdecydowanie swą wysokością i wschodniokarpackim charakterem — tutaj jest najwię­ksze nagromadzenie torfowisk wysokich i borów świer­kowo-jodłowych. Liczba gatunków wysokogórskich i wschodnio-karpackich maleje w miarę posuwania się ze wschodu na zachód, tak że w odcinku Rawki jest ich już o wiele mniej niż w odcinku Tarnicy.

[Głosów:1    Średnia:4/5]

Comments

comments