PIETRO REGLA DOLNEGO

Lasy dolnoreglowe niby zielonym płaszczem pokry­wają rozległe bieszczadzkie masywy górskie, sięgając od około 500 m po około 1150 m, a w wyjątkowych przypadkach wznosząc się nawet do wysokości 1250 m. Dolna granica omawianego piętra nie zawsze jest wy­raźna — naturalne piętro dolnoreglowe zachodzi po części na antropogeniczną krainę dolin, natomiast na ogół ostra jest jego granica z połoninami.Równie rozległych lasów bukowych jak w Bieszcza­dach i w sąsiadującym z nimi od zachodu Beskidzie Niskim nie ma w żadnej innej części polskich Karpat; miejscami występuje w nich domieszka jodły lub ja-Woru. Buczyny reprezentują najbardziej pierwotną i zwartą biocenozę leśną, która jednocześnie służyć może jako przykład biocenozy bardzo złożonej: w skład jej wchodzi 5 głównych gatunków drzew i przeszło 120 gatunków roślin zielnych. Zachowane w ostępach Pu­szczy Bukowej naturalne niemal drzewostany dają wy­obrażenie o tym wspaniałym zbiorowisku: gonne, gład­kie pnie buków i jeszcze potężniejsze jodeł strzelają niby kolumny w niebo do wysokości nawet 50 m, a ich korzenie wnikają w glebę i leżącą pod nią piaskowco­wą zwietrzelinę do głębokości 2—3 m.Skład drzewostanów zmienia się w zależności od właściwości gleby, ekspozycji i wzniesienia nad po­ziom morza. Na zboczach północnych, w północnej i za­chodniej części Bieszczadów, do wysokości około 900 m duża jest z reguły domieszka jodły. Jodła dominuje też w drzewostanach w okolicach Baligrodu, na sil­nie kwaśnych glebach, które rozwinęły się z ubogich piaskowców inoceramowych. W lasach pasma połoni-nowego i granicznego miejscami jodły brak niemal zupełnie, a większy jest udział jaworu. Szczególnie oka­załe stare jawory spotyka się powyżej 1000 m w la­sach Nadleśnictwa Wetlina, na Widełkach i w wie­lu innych miejscach o żyznej, wilgotnej, silnie ka­mienistej glebie brunatnej. W Nadleśnictwie Tarnawa rozwijają się na silnie kwaśnych glebach brunatnych, wytworzonych ze żwirów zalegających w obniżeniu doliny Sanu, dolnoreglowe bory świerkowo-jodłowe, w których niemal zupełnie nie widać roślin charaktery­stycznych dla buczyn, występują zaś gatunki acidofilne (rośliny gleb kwaśnych), jak borówka czernica, pod-białek alpejski, widłak jałowcowaty i in. U górnej granicy lasu i na małych grzbiecikach rzadko spotyka się też fragmenty acidofilnych buczyn z borówką czer­nicą oraz kosmatkami: gajową i olbrzymią.Roślinami charakterystycznymi buczyny karpackiej są w Bieszczadach: żywiec gruczolowaty, żywiec cebulko­wy, który wprawdzie obficie kwitnie, lecz nadzwyczaj rzadko wytwarza nasiona, a rozmnaża się za pomocą zawiązywanych w kątach liści cebulek, żywokost ser-cowaty oraz okazałe paprotniki: kolczysty i Brauna. W zaklęsłościach zboczy i wzdłuż małych strużek wod­nych, na miejscach z głębszą, wilgotniejszą i zasobniej-szą glebą, łany całe tworzy miesiącznica trwała o won­nych kwiatach i okazałych łuszczynach; w drzewosta­nie z reguły duży jest tam udział jaworu, a zupełnie brak jodły. Zbocza południowe, ciepłe i suche opano­wują kostrzewa górska i turzyca orzęsiona; występują tu lasy wyłącznie bukowe. Buczyny tego typu świad­czą o wpływie ciepłego klimatu Niziny Węgierskiej. Podobne zbiorowiska spotykamy dopiero w południo­wych Karpatach i na Półwyspie Bałkańskim. Powyżej 1000 m całe łany w lasach bukowych tworzy proso-wnica rozpierzchła. Na wilgotnych obrywach nad poto­kami i w pobliżu górnej granicy lasu rozwijają się piękne, bujne ziołorośla z parzydłem leśnym.Karpacki las bukowy cechuje swoisty fitoklimat: du­ża świetlistość w okresie wiosny, jesieni i zimą, a silne zacienienie w lecie, gdy drzewa — przede wszystkim buki — są ulistnione. W ścisłym związku z tym specy­ficznym układem stosunków świetlnych pozostaje roz­wój runa w buczynach. Wczesną wiosną zakwitają one kobiercem żywców, zawilców, miejscami śnieżyc i prze-biśniegów, potem pokrywają się łanami żywokostu ser-cowatego. W pełni lata i jesienią rośliny wiosenne znikają, pozostają tylko ich części podziemne. Rozra­stają się natomiast szczyr trwały, marzanka wonna i ga-jowiec. W składzie buczyn reprezentowane są gatunki o bardzo różnych właściwościach i pochodzeniu. Nie­które z nich, jak przebiśnieg i śnieżyca, mają swojąojczyznę w obszarze śródziemnomorskim i cały cykl życiowy dostosowany do warunków klimatu śródziem­nomorskiego, który umożliwiał przetrwanie tym deli­katnym roślinom okresu śródziemnomorskiej letniej po­suchy w stanie życia utajonego, pod ziemią. Swój rytm zachowują one także w naszych warunkach klima­tycznych, a nawet w szklarni, odwrotnie niż wiele razem z nimi występujących gatunków, które przy odpowiednim dopływie światła i wilgoci rosną przez cały rok.W obrębie lasu panuje duże napięcie konkurencyjne i ogromna śmiertelność. W 40-letnim bieszczadzkim drzewostanie bukowym na 1 ha rośnie około 3000 drzew o pierśnicy (średnica na wysokości piersi, czyli 1,3 m od ziemi) większej niż 7 cm, w 100-letnim drze­wostanie bukowym można by się doliczyć najwyżej 400—500 takich drzew, pozostałe zginęły. Na 1 m2 po­wierzchni spada w buczynie rocznie około 40 nasion, z których wyrastają tylko nieliczne. Przekonywa o tym wsianie określonej liczby nasion w runo leśne; wiele nasion zjadają owady, inne stają się pastwą grzybów, a tylko nieliczne wyrastają w młode roślinki. W wa­runkach dużego zacienienia i silnego ukorzenienia gle­by siewki rosną bardzo powoli. Liczne gatunki w zwar­tym lesie rozmnażają się głównie wegetatywnie, przez pędy nadziemne i podziemne, bulwki itp., a nasiona wytwarzają tylko osobniki rosnące na brzegu lasu, w prześwietleniach, gdzie warunki życia są korzystniejsze. Jest rzeczą uderzającą, że gatunki lasów bukowych ma­ją nasiona duże i ciężkie; nagromadzone w nasieniu zapasy pozwalają młodej roślinie przetrwać okres kry­tyczny i zakorzenić się w zwartej fitocenozie. Nasiona pozbawione są też w większości urządzeń lotnych: albo są ciężkie, nie mają przystosowań do rozsiewania i pa­dają wprost z rośliny macierzystej na ziemię, albo też,jak w przypadku żywca gruczołowatego, s/czawiku czy niecierpka, strzelają na pewną odległość od rośliny macierzystej. Jeszcze inne (marzanka wonna, żankiel) dzięki haczykowatym włoskom czepiają się sierści zwie­rząt i przenoszone są na znaczne niekiedy odległości. Natomiast na zrębach po wyciętych lasach bukowych przewagę zyskują rośliny rozsiewane przez wiatr (np. starzec Fuchsa) lub też przenoszone przez ptaki zjada­jące soczyste owoce (malina, bzy — czarny i koralowy). Nasiona pewnych gatunków „zrębowych” występują niekiedy w wielkich ilościach w glebie w obrębie zwartych buczyn. Zaczynają kiełkować dopiero wtedy, gdy po wycięciu lasu zaistnieją dla ich rozwoju odpo­wiednie warunki. Cechą charakterystyczną lasów buko­wych, i to zarówno bieszczadzkich, jak i innych, jest zupełny niemal brak krzewów: tylko tu i ówdzie wśród łanu roślin zielnych widać pojedyncze krzewiaste buki lub jodły. W najbardziej pierwotnych lasach buko­wych, np. w kotłach górnej Wołosatki i w Puszczy Bu­kowej, nasady wiekowych pni buków i jaworów pora­stają epifityczne mchy, ponad nimi pnie pokrywają liczne epifityczne porosty, a wśród nich okazałe łat-nice. Najbogatsza flora porostów rozwija się na korze buka, dużo gatunków rośnie też na jaworach i na ol­szach nad potokami, niewiele na świerkach i jodłach. W wyższych położeniach zmniejsza się liczba gatun­ków porostów, a młode buki przy połoninach są zu­pełnie pozbawione porostów.W głębi naturalnych buczyn mchy nie odgrywają większej roli, choć w obrębie piętra dolnoreglowego stwierdzono ich około 60 gatunków.Z dala od dróg, w miejscach trudno dostępnych, oraz w obrębie rezerwatów, spotyka się w Bieszczadach wie­kowe drzewostany. Próchniejące pnie, stojące i powa­lone, stwarzają tu odpowiednie warunki życia dla licz­nych gatunków grzybów, śluzowców, drobnych zwie­rząt i bakterii. Straty, jakie ponosi gospodarka narodo­wa nie użytkując tych ostępów, są tylko pozorne; ostę­py te to rezerwuar niedostatecznie jeszcze zbadany, który kryje, być może, organizmy o znaczeniu dla czło­wieka dziś nawet nie przewidzianym. Stałymi kompo­nentami bieszczadzkich lasów bukowych są spośród grzybów silnie pachnący czosnkiem twardzioszek czosn­kowy, który opanowuje resztki drewna w ściółce, wy­dzielająca marchewkowato czerwony sok grzybówka Mycena crocata, pieniążek palący i mleczaj Laclarius blennius. Występują tu też pewne gatunki pasożytnicze, atakujące żywe rośliny. Nie ma jednak ostrych granic pomiędzy pasożytami a saprofitami rozkładającymi obu­marłe resztki organiczne. W biocenozie nie ma też ga­tunków pożytecznych i szkodliwych, ponieważ każdy z nich spełnia określoną rolę w skomplikowanym bio-cenotycznym łańcuchu. Gatunek dziś traktowany przez człowieka jako pożyteczny, jutro, przy nadmiernym roz­mnożeniu, stać się może szkodliwy.Nie naruszona biocenoza leśna zachowuje przez dłu­gie dziesiątki lat stan wewnętrznej równowagi; po przejściowych zaburzeniach dąży do ponownego zhar­monizowania swego składu gatunkowego z warunkami zewnętrznymi. Zupełnie inaczej jest w przypadku je-dnogatunkowych kultur stworzonych ręką człowieka. Sztucznie wprowadzone na miejsce lasów bukowo-jo-dłowych w zachodniej części Bieszczadów drzewostany świerkowe powoli obumierają, a powracają gatunki, któ­re występowały tu pierwotnie. Podobnie jest i z wierz­bą iwą, która dzięki lekkim i szybko kiełkującym na­sionom obsiała się obficie na miejscu wyciętych bu­czyn. Obecnie ginie ona, ponieważ wymaga do życia dużo światła, a nie osiąga takich wysokości jak jodła, buk i jawor, które ją zagłuszają. Z chwilą gdy zostanie zacieniona, zmniejsza się jej żywotność, rzucają się na nią pasożytnicze grzyby, przede wszystkim opieńka. Ma­sowo obsychające iwy, w okresie jesieni z całymi sku­pieniami kapeluszy opieńki u nasady, obserwować mo­żna w młodych buczynach na zboczach Szerokiego Wierchu od strony doliny Terebowca.W obrębie dolnoreglowych lasów istnieją mniejsze i większe polany śródleśne, powstałe wskutek wycię­cia lasu, koszenia i wypasania. Sztucznie, kosztem lasu rozszerzyły się też i obniżyły połoniny. Świadczą o tym typowe rośliny leśne, które występują na połoninach wysoko ponad współczesną górną granicą lasu, kopyt-nik i zawilec gajowy nawet powyżej 1300 m. W ciągu ostatnich 20 lat, gdy polany nie były koszone, a po­łoniny wypasane, można zaobserwować naturalną ten­dencję lasu do powrotu na wydarte mu tereny. Na brzegach polan i połonin pojawiły się krzewy. Proces ten postępuje powoli, a młode wierzby śląskie i buki występują głównie tam, gdzie zwarta murawa została naruszona, np. w wyniku buchtowania dzików, a tym samym konkurencja bujnej roślinności trawiastej sta­ła się mniej intensywna.Zaobserwowane w Bieszczadach fakty obsiewania się olszy kosej i szarej na polach i polanach, wierzby iwy na zrębach, a buka, jaworu i jodły w sztucznych drze­wostanach świerkowych, świadczą, że liczne gatunki roślin mają na ogół szeroką skalę ekologiczną i rosnąć mogą także na siedliskach zajmowanych przez inne ga­tunki. Ważnym czynnikiem ograniczającym są nie tyl­ko warunki siedliskowe, klimatyczne i glebowe, ale także konkurencja (współzawodnictwo) innych roślin.

[Głosów:1    Średnia:5/5]

Comments

comments