ŚRODOWISKO GEOGRAFICZNE

Krajobraz Pomorza Szczecińskiego zawdzięcza swe ukształtowanie twórczej i niszczącej pracy lądolodu ostatniego, tzw. bałtyckiego zlodowacenia na ziemiach Polski. Okres lodowcowy, zwany plejstocenem, zakoń­czony mniej więcej 10 000 lat temu, stworzył najważ­niejsze formy dzisiejszego obrazu morfologicznego wo­jewództwa, od dolin rzecznych i głębokich basenów jeziornych, po najwyższe wyniesienia morenowe. Nasu­wający się ze Skandynawii lodowiec przyniósł stamtąd w swym ciele ogromne masy różnorakich, przemiesza­nych ze sobą materiałów: żwirów, piasków, glin, skład­ników wapiennych oraz głazów. Topiąc się i cofając u schyłku plejstocenu na północ, pozostawił cały ten ma­teriał, tworząc na Pomorzu pokrywę utworów lodowco­wych, której grubość dochodzi do 150 m. Tylko w nie­licznych miejscach spod osadów lodowcowych wyłania się starsze podłoże geologiczne, i to zwykle o niewiel­kim zasięgu, jak np. wyrwane przez lodowiec i zatopio­ne w utworach plejstoceńskich kry kredowe, margle i wapienie jurajskie w Czarnogłowach, iły trzeciorzę­dowe na stokach doliny Odry pod Szczecinem oraz roz-orane przez lodowiec i podchodzące pod powierzchnię warstwy trzeciorzędowych węgli bunatnych w sąsiedz­twie jeziora Miedwie.Jest rzeczą interesującą, że mimo dużej miąższości osadów lodowcowych, rzeźba starszego geologicznego podłoża nie została całkowicie zatarta, ale do dziś wy­raźnie odzwierciedla się w geomorfologii Pomorza Szczecińskiego. Wielką przetrwałą formę stanowi niecka tektoniczna dolnej Odry, tzw. basen szczeciński, obej­mujący Zalew Szczeciński i przylegające doń niziny po jezioro Miedwie na południu. Lodowiec wykorzystał tę naturalną nieckę, by posunąć się nią na południe dalej, niż gdzie indziej, tworząc tutaj wcinający się wielki płat (albo inaczej lob) odrzański. Stąd zarys usypywane­go u jego czoła wału morenowego jest na Pomorzu Szczecińskim bardzo charakterystyczny i szczególny. Ciąg moreny czołowej w rejonie dolnej Odry układa się mianowicie w wielki półkolisty amfiteatr, tworzący po­tężne obramowanie, osłaniające od zachodu, południa i południowego wschodu Nizinę Szczecińską i Zalew.Okres po ustąpieniu lodowca określany jest nazwą holocenu. Jest to okres współczesny, trwający do dziś. Surowe formy geomorfologiczne pozostawione przez lo­dowiec uległy w ciągu około 10 000 lat istotnym prze­mianom. Przeobrażenia krajobrazu pomorskiego spowo­dowane były przede wszystkim zasadniczymi zmianami klimatu i roślinności w holocenie. Szczególnie doniosłą rolę w kształtowaniu współczesnego środowiska przy­rodniczego odegrała szata roślinna, w tym na pierwszym miejscu różne typy lasów i zbiorowisk torfotwórczych, a w ostatnim, historycznych okresie — gospodarka człowieka. Niewiele pozostało fragmentów przyrody przymorskiej, na której nie byłoby dziś śladów ludzkiej działalności.W rezultacie krajobraz Pomorza Szczecińskiego stano­wi kompleks form okresu plejstoceńskiego uzupełnio­nych przez utwory współczesne, holoceńskie.Morena denna zajmuje największą powierzchnię wo­jewództwa, całą bowiem rozległą lekko sfalowaną rów-ninę na wschód od Niziny Szczecińskiej. Skład petro­graficzny moreny dennej jest różny: na południu prze­ważnie w postaci bardziej marglistej, na północy bar­dziej piaszczystej gliny zwałowej, wszędzie z większą lub mniejszą domieszką głazów.Dość płaską równinę dennomorenową urozmaicają liczne bezodpływowe zagłębienia i bardziej lub mniej wcięte doliny rzek i strumieni. Szczególną formą urzeź­bienia terenów moreny dennej są d r u m 1 i n y, wystę­pujące w rejonie Nowogardu. Są to zespoły wydłużo­nych wzgórz, wymodelowanych z materiałów moreny dennej pod wpływem ciśnienia i erozji lodu.Podczas powolnego topnienia nieruchomego lodowca w jego ciele powstają szczeliny i tunele, w których krążą­ca woda osadza piasek, ił i inne materiały. W ten sposób formują się inne osobliwe, wydłużone pagórki, zwane ozami, zbudowane z warstwowanych osadów wod­nych. Przypominają one sztucznie usypane wały 10 m wysokości, ciągnące się nieraz kilometrami na płaskiej morenie dennej. Piękne ozy spotkać można szczególnie na wschód od Stargardu, tutaj też znajduje się specjal­ny rezerwat utworzony dla ich ochrony („Ozy Kicza-rowskie”).Morena czołowa jest drugą co do rozprzestrzenienia, po morenie dennej, formą rzeźby Pomorza Szczecińskie­go, wytworzoną bezpośrednio przez lodowiec. Zaliczamy tu główny wał czołowomorenowy na południu i wscho­dzie województwa oraz odizolowane na północy mniej­sze pasma pod Szczecinem i na Wolinie, wyznaczające późniejsze linie postoju lodowca. Moreny czołowe zbu­dowane są z rozmaitego materiału skalnego. Występują w nich gliny zwałowe, piaski, żwiry oraz różnej wiel­kości głazy. Krajobraz czołowomorenowy odznacza się— 32 — bardzo bogatą rzeźbą, która rozwinęła się w wyniku nierównomiernego osadzania materiału mineralnego oraz pod wpływem wód roztopowych.Charakterystycznym elementem krajobrazu moreno­wego są jeziora powstałe wskutek działania wód żłobiących moreny pod lodowcem i równoczesnej erozji powodowanej przez sam lodowiec.Liczne jeziora i strome pagóry w strefie czolowomore-nowej tworzą krajobraz, którego pejzaż należy do naj­piękniejszych na Pomorzu Szczecińskim. Najwięcej uro­ku ma pod tym względem Pojezierze Ińskie.Sandry są to rozległe powierzchnie na przedpolu lo­dowca, zasypane utworami piaszczystymi i wyrównane przez wody wypływające w czasie topnienia lodów. Naj­większy pas sandrów ciągnie się przed głównym po­morskim wałem morenowym, schodząc na południe już poza granicami województwa, aż po pradolinę Warty–Noteci, a na wschodzie — po dolinę Drawy. Mniejsze pola sandrowe znajdują się w kilku miejscach woje­wództwa na przedpolach wzniesień morenowych, jak np. w okolicach Chociwela i Golczewa.Terasy odrzańsko-zalcwoweMłodsze wiekiem od omówionych form są utwory wyścielające basen szczeciński. W basenie szczecińskim w czasie, gdy lodowiec stacjonował na linii dzisiejszego wybrzeża morskiego, rozległe pole martwego lodu zaj­mowało zaklęsłość Zalewu i osłaniało całą depresyjną nieckę przed zasypaniem. Na peryferiach zaklęsłości działała w tymże czasie intensywna akumulacja wodna. Wody roztopowe niosły głównie materiał piaszczysty. Tworem tych wód są wielkie pola, później wtórnie zwy-dmionych piasków, po obu stronach Zalewu Szczecińskiego. Martwy lód w Zalewie zanikał powoli, stąd pola piasków opadają w kierunku Zalewu czterema, kolejno coraz niższymi terasami. Najwyższa terasa wznosi się do wysokości około 25 m, najniższa, zwana denną, ma wyniesienie rzadko przekraczające 0,5 m nad poziom wód otwartych. Na terasie dennej w dolinie Odry i wo­kół Zalewu Szczecińskiego powstały największe torfo­wiska województwa, nadając temu regionowi specyficz­ny charakter geomorfologiczny. Tutaj w basenie szcze­cińskim koncentruje się łącznie ponad 300 km2 torfo­wisk, a rozległość tego właśnie kompleksu stawia woje­wództwo szczecińskie w rzędzie najbardziej zatorfio-nych obszarów Polski.Wybrzeże morskieKażdemu, kto zwiedza na Pomorzu Szczecińskim wy­brzeże Bałtyku, rzuca się wyraźnie w oczy jego specy­ficzna w krajobrazie i roślinności odrębność w porów­naniu z obszarami w głębi lądu. Pas nadmorski jest areną ustawicznej walki między morzem a lądem. Na płaskich odcinkach naszego wybrzeża morze jest czyn­nikiem twórczym. Tutaj wyrzucany przez fale piasek formuje się w system wydm, które stopniowo przesu­wają linię brzegu, tworząc kosztem morza coraz szerszy pas. Niszczącą działalność morza obserwuje się nato­miast na tych odcinkach wybrzeża, gdzie do morza zbliżają się wzniesienia morenowe. Fale morskie pod­mywają wtedy wysoki brzeg morenowy tworząc urwiste klify.Wydmy nadmorskie mają charakterystyczną strukturę krajobrazową. Równolegle do brzegu morza ciągnie się najpierw pas plaży, od kilkunastu do około stu metrów szerokości. Bliżej morza, dokąd docierają fale sztormowe rozpościera się tzw. strefa letnia plaży, pozbawiona całkowicie roślinności. Poza zasięgiem falWolinie, od Międzyzdrojów po Wisełkę. Wysokość często niemal prostopadłego brzegu dochodzi tutaj prawie do stu metrów. Stale i nieubłaganie postępuje proces nisz-szenia klifu przez sztormowe fale bijące w jego pod­nóże. Nierzadko bardzo znacznych rozmairów obsuwiska zrywają całe partie klifu, nawet z lasem. Z tej przyczy­ny obserwować można czasem sterczące z morza drze­wa, a np. na klifie w Trzęsaczu obsunęła się do wody i zabrana została przez morze większa część słynnego już z tej racji kościoła. Do niszczenia zboczy klifowych przyczyniają się dodatkowo deszcze i zjawiska mrozowe. Ustalono, że cofanie się wybrzeża w wyniku abrazji klifów wynosi około 1 m na rok. Wolińskie klify Kaw-czej Góry, Białej Góry i Góry Gosań należą do najbar­dziej malowniczych w Polsce, stąd też łącznie z piękny­mi wolińskimi buczynami zostały włączone do Woliń­skiego Parku Narodowego.rozciąga się strefa plaży zimowej, skąd wiatr wywiewa piasek do formowania wydm. Za pasem plaży znajduje się system równoległych szeregów wydm. Pierwszy wał wydmowy to wydmy przednie albo białe, tylko z rzadka porośnięte trawami. Za wydmą białą rozciągają się dalsze szeregi, najpierw wydmy szare, zwane inaczej żółtymi, a za nimi wydmy brunatne, pokryte zwartym kobier­cem roślinności, głównie borem sosnowym. Między wa­łami wydm znajdują się charakterystyczne wilgotne za­głębienia z osobliwą roślinnością przeważnie wrzoso­wiskową.Klify nadmorskie są przykładem niszczenia brzegu przez morze, co nazywamy abrazją morską. Naj­piękniejsze partie stromego wybrzeża znajdują się na

[Głosów:1    Średnia:4/5]

Comments

comments