ŚWIAT ZWIERZĘCY

Naczelne miejsce w dzisiejszej faunie Pomorza Szcze­cińskiego zajmują zwierzęta typowe dla niżu środkowo­europejskiego. Przyłączają się do nich, ale już w mniej­szej liczbie, przedstawiciele z jednej strony — oceanicz­nego zachodu, z drugiej — kontynentalnego wschodu Europy. Obraz świata zwierzęcego rejonu uzupełniają ponadto bardzo interesujące, chociaż już całkiem nielicz­ne, formy z obszaru śródziemnomorskiego, pontyjskiego oraz przedstawiciele dalekiej północy, traktowane prze­ważnie jako tzw. relikty glacjalne. Poza kilkoma bez­kręgowcami, nie ma zwierząt endemicznych, tj. ograni­czonych tylko do Pomorza; wszystkie gatunki spotkać można również na obszarach sąsiadujących.W przeszłości pomorski świat zwierzęcy był znacznie bogatszy. Wiele gatunków zginęło wraz z naturalną szatą roślinną, wiele wytępiono w wyniku trwających już od wieków nieprawidłowych polowań, sporo zwierząt znajduje się w przededniu zagłady. Nie ma już naj­wspanialszych mieszkańców puszcz: turów, żubrów, łosi i niedźwiedzi. Nie wrócą chyba do miejscowych lasów i bagien rysie i żbiki, wilki, bobry i norki. Jeszcze tylko 18 borsuków żyje w szczecińskich lasach. Znacznie zmniejszyła się również ilość ptaków i zwierząt wod­nych. Rzadkie stały się cietrzewie, czarne bociany, pu­chacze i sowy. Wyginął prawie całkowicie jesiotr; co­raz mniej żyje w wodach sandaczy, łososi i sielaw. Żółw błotny stał się największą osobliwością.Oczywiście, straty jednych grup zwierząt powodują rozmnożenie się innych, a rezultatem jest najczęściej zachwianie równowagi w przyrodzie i szereg dalszych nieprzewidzianych klęsk. Przykładem są masowe po-jawy szkodników oraz choroby roślin, powodujące po­ważne szkody w uprawach rolniczych i leśnych. Jak lawina przetaczają się przez lasy sosnowe, pozbawione naturalnych ptasich obrońców, ataki gąsienic motylich szkodników, takich jak barczatka sosnówka, strzygonia choinówka, poproch cetyniak, lub groźnych chrząszczy: korników i smolików.Człowiek w walce ze szkodnikami już niejednokrot­nie przekonał się, że nawet najdrobniejsze składniki środowiska mają swoje znaczenie w przyrodzie i tylko chwilowo, pozornie mogą wydawać się bezużyteczne. Świat zwierząt daje coraz to nową lekcję ludziom, co znaczy usunięcie któregoś z jego przedstawicieli. Gdy np. giną jeże, łasice i sowy, pojawiają się masowo na bezbronnych z tej racji polach szkodliwe, niszczące uprawy norniki.Faunę pomorską wzbogacają, szczególnie ostatnio, róż­ne zwierzęta obcego pochodzenia, wprowadzone świa­domie przez człowieka bądź rozprzestrzeniające się w sposób niezamierzony. Wartościową zwierzyną, pocho­dzącą z południa, są piękne daniele (Dama dama). Żyją one w lasach mieszanych powiatu chojeńskiego i gry-fińskiego w liczbie 153 sztuk. Niepożądanym przyby­szem jest rak amerykański (Ortonoctes limosus), któ­ry szybko rozprzestrzenił się na całym obszarze Po­morza, wypierając rodzimego raka rzecznego (Potamo-bius astacus). Są jednak takie zwierzęta, których roz­powszechnienie przynosi znaczne straty gospodarcze. Do takich niepożądanych intruzów należą: znana już pow­szechnie stonka ziemniaczana, dziki królik i szczur śnia­dy; szkody jakie wyrządzają szacuje się w skali kra­jowej na setki milionów złotych rocznie.Ciekawym przykładem zmiany roli i znaczenia w przyrodzie i dla człowieka w wypadku zbyt gwałtow­nego rozmnożenia się i rozprzestrzenienia obcego przy­bysza jest północnoamerykański piżmak {Ondatra zi-bcthica). 10 par tego futerkowego zwierzęcia wypusz­czono w 1905 r. w Czechosłowacji i już w ciągu kilku­nastu lat piżmak rozmnożył się w miliony. Pomorze Szczecińskie należy obecnie u nas do głównych ośrod­ków rozprzestrzenienia piżmaka. Szczególnie masowo żyje on na Międzyodrzu, na brzegach jeziora Dąbie i wokół Zalewu Szczecińskiego. Coraz powszechniejsze stają się tu niszczycielskie ślady piżmaka, podkopują­cego groble i wały przeciwpowodziowe.Innym przykładem spontanicznego rozprzestrzenienia się jest drapieżny ssak — junat albo jenot (Nyctereutes procyonoides). Pochodzi ze wschodu, granicę polską przekroczył w 1955 r. W ciągu paru lat przewędrował wszerz Polskę i w 1962 r. dotarł na Pomorze Szczeciń­skie; trudno przewidzieć, jak się potoczą dalsze losy tego zwierzęcia w naszym kraju.Współczesny świat zwierząt Pomorza Szczecińskiego nie został jeszcze w pełni rozpoznany, ale to co już wia­domo wystarcza, by uznać faunę rejonu za równie bo­gatą i zróżnicowaną co tutejszą florę.Pogłowie ssaków kopytnych, które stanowią podstawową grupę zwierząt łownych, można uznać aktualnie za zbliżone do właściwych rozmiarów liczeb­ności w warunkach Pomorza, dzięki postępom racjonal­nej gospodarki łowieckiej. Stan jeleni wynosił w 1969 roku 2850 sztuk, a sarn 9931. Liczebność dzika osiąg­nęła w tym czasie 3666 sztuk i mniej więcej utrzymuje się na tym poziomie dzięki odstrzałom. Duże ilości dzi­ków występują szczególnie w olsowych uroczyskach Puszczy Goleniowskiej. Zwierzę łowne lasów i otwar­tych przestrzeni, zając szarak, żyje w ilości 15 900 sztuk.Ssaki drapieżne reprezentowane są na całym obszarze Pomorza m. in. przez łasicowate, przy czym stosunkowo najpospolitsze są łaska (Mustela nivalis) i tchórz (M. putorius). Na skutek panującej przez wiele lat wścieklizny liczba pospolitych normalnie lisów (Vul-pes vulpes) zmniejszyła się do 2600 sztuk. Żyjąca w bo­rach kuna leśna (Martes martes) jest już rzadsza i jej liczebność wynosiła 1340 sztuk; tu i ówdzie pojawia się również krewniak kuny leśnej: kuna kamionka (Martes foina). Bardzo rzadki staje się gronostaj (Mu­stela erminea), a nie ma pewności, czy nie wyginęła już całkowicie wydra (Lutra lutra).Spośród gryzoni wiewiórka (Sciurus vulgaris) na­leży do zwierząt, z którymi spotkanie w lesie stanowi zawsze dużą przyjemność. Zwinne te zwierzątka szcze­gólnie licznie występują w dąbrowach i buczynach. Bar­dzo rzadkim gryzoniem, mieszkańcem lasów liściastych i mieszanych jest koszatka leszczynowa, czyli orzesznica(Muscardinus avellanarius). Biega ona po drzewach równie zwinnie jak wiewiórka i mieszka jak tamta w dziuplach, a nierzadko okupuje ptasie budki. Na pod­stawie stanowisk na terenach sąsiadujących i dawniej­szych obserwacji można przypuszczać, że nie wyginęła jeszcze u nas całkowicie. Również popielica (Glis glis) — krewniak orzesznicy, o pięknym i cennym futerku — była do niedawna obserwowana w różnych miejscach Pomorza (Wolin, okolice Nowogardu i Łobezu), ale aktualnych danych co do jej występowania brak. Po­spolite natomiast są trzymające się człowieka różne gryzonie myszowate.Nietoperze mają licznych przedstawicieli na ca­łym terytorium Pomorza Szczecińskiego. Jednym z naj­bardziej pospolitych nietoperzy jest karlik malutki (Pi-pistrellus pipistrellus) a drugim — nocek duży (Myotis myotis). Nierzadki jest również w pobliżu osiedli gacek wielkouchy (Plectotus auritus), a w lasach — borowiec (Nyctalus noctula). Sporadycznie pojawia się gdzienie­gdzie jeszcze mroczek późny (Eptesicus serotinus). Wy­stępowanie innych rzadszych gatunków na naszym te­renie jest już niepewne.Ssaki owadożerne reprezentowane są przez jeża, kreta i malutkie interesujące zwierzątka z rodziny ryjówkowatych. Rodzimym jeżem Pomorza Szczeciń­skiego jest jeż zachodni, o brunatno zabarwionej sierści na piersiach (Erinaceus europaeus europaeus). Dociera do nas jednak także jeż wschodni (E. europaeus rouma-nicus) z białą sierścią. Liczba tych pożytecznych zwie­rząt ostatnio zastraszająco maleje; najczęściej znajdują one śmierć pod kołami samochodów na szosach. Podob­nie zmniejsza się liczba pospolitych jeszcze kretów (Tal-pa europaea). Do ryjówkowatych, oprócz pospolitej ry-jówki aksamitnej (Sorex araneus), należy ciekawy, lecz znacznie rzadszy gatunek — ryjówka malutka Jest to najmniejszy ssak Polski, o ciężarze kilku gramów, bytujący w zbiorowiskach bagiennych: w olsach i szuwarach turzycowych. Małym i osobliwym zwierzątkiem z tej samej rodziny jest rzęsorek rzeczek (Neomys fodiens). Pływa w wodzie, chodzi po dnie stru­mieni i równie dobrze porusza się na lądzie. Ponadto należy do unikalnych ssaków wydzielających w ślinie trujący jad, paraliżujący drobniejsze zwierzęta, stano­wiące jego pożywienie. Wymienione ssaki owadożerne znajdują się pod prawną ochroną.W Bałtyku z ssaków żyją dwa gatunki fok: pospolita (Phoca vitulina) i szara (Halichoerus grypus). Obie po­jawiają się niedaleko wybrzeży szczecińskich, a nawet wpływają do Zalewu. Nie tak dawno rybacy wyłowili fokę szarą w jeziorze Dąbie pod samym Szczecinem. W morzu dalej od brzegu nierzadkie są morświny (Pho-caena phocaena) spokrewnione z delfinami. Foki stają się coraz rzadsze i chociaż wyrządzają szkody w rybo­łówstwie, powinny być pod ochroną.

[Głosów:1    Średnia:3/5]

Comments

comments