SZLAK CZERWONO-BIAŁY

Szlak czerwono-biało-czerwony im. gen. K. Świerczewskiego odchodzi od szlaku czerwonego na wschód od Jawornego i wiedzie w dolinę Jabłonki do Łubnego (można stąd zboczyć dla zwiedzenia rezerwatu cisowego), a następnie obok pomnika upamiętniającego miejsce śmierci gen. Świerczewskiego, na Łopiennik,z malowniczymi grzbiecikami i zbudowanymi z mniej odpornego materiału skalnego głębokimi przełęczami. Widać stąd wspaniałą panoramę Bieszczadów, grzbiety leżących dalej na wschodzie połonin, rozległe komplek­sy lasów dolnoreglowych, w których stale przebywają rysie, kilka niedźwiedzi i stadka jeleni. Poniżej Dołży-cy, w kamieniołomie na lewym brzegu Solinki, są od­słonięte drobnoziarniste, stalowoszare, silnie wapniste piaskowce krośnieńskie. Niżej zaczyna się przełom tej rzeczki. Nad wodą tu i ówdzie pokaże się pluszcz. Zbo­cza Falowej pokrywają w dużej części drzewostany świerkowe, w części jodłowe. Po przekroczeniu Wetli­ny i osiągnięciu grzbietu, szlak wolnościowy łączy się na Smereku z głównym czerwonym szlakiem wschodnio-beskidzkim.Dla zwiedzenia torfowiska wysokiego, uznanego za rezerwat przyrodniczy i chcąc wyjść na połoniny w rejonie Rozsypańca warto z Ustrzyk Górnych odbyć krótką, jednodniową wycieczkę w górę Wołosatki W dolinie występują liczne młaki, a na torfowisku typowe, wysokotorfowiskowe rośliny, m. in. bagno zwyczajne i borówka bagienna o sinoczar-nych, jadalnych jagodach. Wody Wołosatki są bogate w zgrupowania zwierząt przytwierdzonych do podłoża (bentos). Do spodniej strony otoczaków zanurzonych w wodzie przylegają charakterystyczne, ulepione z zia­renek piasku domki larw chruścików z rodzaju Polamo-phylax. Nad potokiem i nad drogą wiosną i latem w po­wietrzu pląsają chmary jętek. Na Rozsypaniec idziemy w dalszym ciągu nową drogą, stanowiącą odcinek tzw. parkowej pętli bieszczadzkiej. Mijamy bujne łąki z obfi­cie rosnącą goryczką trojeściową i uwijającymi się wśród kwiatów motylami, przede wszystkim z grupy gó-rówek. Po przejściu wąskiego pasa starych buczyn, wy­chodzimy na skaliste żebra Rozsypańca i rozlegle łąki połoninowe. Po około 30 minutach marszu na północ osiągamy Halicz.Dla zapoznania się z najbardziej pierwotnymi frag­mentami dolnoreglowych lasów, polecamy wycieczkę do Puszczy Bukowej, która pokrywa strome zbocza obniże­nia zwanego Moczarne. Leży ono na południe od Wetli­ny, w dorzeczu Górnej Solinki. Obniżenie to, pocięte głębokimi, wyżłobionymi przez potoki dolinami, ota­czają wyniosłe grzbiety przekraczające 1000 m wyso­kości: Jawornik, Paprotna, Rabia Skała, Czoło, Borsuk, Czerteż, Krzemieniec (Kremenaros), Wielka i Mała Raw­ka oraz Dział; ma ono tylko jeden wylot, który między Jawornikiem a Działem tworzy przełom Górnej Solinki uchodzącej na północ do Wetlinki, zwanej od tego miej­sca Wetliną.Do Puszczy Bukowej prowadzi kilka dróg. Wybiera­my najkrótszą, z Wetliny wzdłuż Górnej Solinki do Moczarnego (trasa 5a). Przy okazji zwiedzamy rezerwa­ty: „Przełom Solinki” i ,,U źródeł Solinki” Puszcza Bukowa nie jest na całym obszarze lasem jednorodnym. Obok czystych buczyn występują miej­scami partie ze znaczną domieszką jodły i jawora. Po­tężne pnie buków, jodeł i jaworów, porośnięte zwar­tym kożuchem epifitów, miejscami trudne do przeby­cia zwały próchniejących pni i wykrotów, wraz ze stro­mymi, obfitującymi w źródliska zboczami, nadają temu kompleksowi leśnemu pierwotny, puszczański charak­ter. Pospolite są typowe rośliny lasów bukowych, żyw­ce, żywokost sercowaty, szczyr trwały. W warstwie mchów obok pospolitego płonnika (Polytrichum atte-nuałum) i rozpowszechnionego żurawca Catharinea un-dulata rośnie licznie żurawiec C. Hausknechtii — gatu­nek poza Bieszczadami znany w Polsce tylko z nielicz­nych stanowisk. Powyżej 1000 m duże powierzchnie zaj-mują lasy bukowo-jaworowe, w których masowo rośnie trawa prosownica rozpierzchła. W dolinie Moczarnego stosunkowo częste są rośliny wschodniokarpackie, m. in. wilczomlecz karpacki, ostrożeń wschodniokarpacki, tojad wiechowaty. Obserwujemy tu też rzadko spoty­kane bogactwo mchów, śluzowców, porostów i grzy­bów. Szereg gatunków mchów, np. moczara (Hygrohyp-mim alpinum), ma tu jedyne znane dotąd stanowiska w obrębie całego łuku Karpat. W rejonie Paprotnej i Rabiej Skały, opadającej ku południowi stromym ur­wiskiem, mają swe mateczniki niedźwiedzie. Nad szczy­tami krążą często myszołowy, orliki, rzadziej zaś nawo­łujące trzmielojady. Na wilgotnej ziemi w dzikiej do­linie Beskidnika napotkać można tropy rysia. W ka­łużach i wypełnionych wodą koleinach całej doliny Górnej Solinki spotyka się wiosną i latem traszki gór­skie i karpackie oraz kumaki górskie. Do Puszczy Bu­kowej proponuje się też wygodną trasę pro­wadzącą od miejscowości Smerek w górę potoku o tej samej nazwie aż po pasmo graniczne ze szczytami Pła-szej, Dziurkowca itd.Wycieczkę na Wielką Rawkę przez Dział i Małą Rawkę rozpoczynamy-z przystanku PKS w Wet­linie, idąc za znakami żółtymi albo też z Ustrzyk Górnych przez dolinę Rzeczycy za znakami niebieskimi Na północnych zboczach Wielkiej i Małej Rawki obserwować można zbliżoną do natural­nej górną granicę lasu, która przebiega tu na wysokości 1250 m. Tworzą ją pokręcone, 2—3 m wysokie zarośla bukowe, wśród których rosną: borówka czarna, kosmat-ka olbrzymia, podbiałek alpejski. Na połoninach Wiel­kiej Rawki występuje m. in. widłak alpejski i stadka charakterystycznych dla tego piętra siwarników, rozwi­jają się też zarośla olszy kosej, a wśród nich rośnie rzadka czeremcha skalna.Trasa ze Stuposian w górą Sanu początkowo nowo wybudowaną szosą, a potem rozjeżdżoną drogą na Jeleniowate, Muczne do Tarnawy i Bukowca, wiedzie do najbardziej odludnego i pod wieloma wzglądami od­rębnego zakątka Bieszczadów. Skupia sią tu wiąkszość torfowisk wysokich, w tym jedno porośnięte sosną. Do tego obszaru ograniczone są wyłącznie niemal bory świerkowo-jodłowe; nierzadkie są bagienne olszynki. Jest to ważna ostoja zwierzyny, o której mówiliśmy przy okazji wędrówki granią Bukowego Berda.Idąc wzdłuż Nasiczniańskiego Potoku z Be-rehów Górnych do Dwernika zapoznajemy sią z prze­łomem tej rzeczki i nadrzecznymi olszynkami. W doli­nie ma swe ulubione stanowiska bocian czarny. Pod licznymi na tej trasie starymi mostkami gnieżdżą sią re­gularnie pliszki górskie. Na odcinkach zalesionych zer­wie sią czasem ociężały jarząbek. .Bardzo interesujące jest też przejście od Smolnika w dół doliną Sanu O bliskości pogórza świadczą pojedyncze dąby w okolicach Chmielą, lipy i niewielkie laski grabowe. Jesienią obficie obradzają tu leszczyny i pięknie barwią się liście trzmieliny zwyczajnej. Ma­lowniczy jest odcinek od Sękowca po Rajskie, szcze­gólnie zaś przełom Sanu pomiędzy Tołstą a Otrytem. Na stokach na wpół zarosłych wzgórz obserwuje się często gąsiorki oraz nakłute na ciernie ich ofiary, prze­ważnie trzmiele i rozmaite chrząszcze. Tutaj też poluje na drobne gryzonie rzadka dzierzba — srokosz. Nad zarosłymi olszą szarą zboczami i meandrującym Sanem u stóp lesistego Otrytu, krążą dość często orły lub orli­ki. Wzdłuż brzegów ciągną się naturalne olszynki nad­rzeczne z zakwitającą wiosną śnieżycą. Po obu brzegach rzeki rozciągają się obszary łowieckie jelenia karpac­kiego. W mule i piasku znaczą się ślady tropiącego ry­sia, zwłaszcza w zacisznej jeszcze dolinie na odcinkuMulskie – Rajskie. W wodach Sanu zakwita wywlócznik kłosowy i przemykają pstrągi. Bogata jest też fauna nadwodna, reprezentowana przez pliszki górskie i siwe, zimorodki i pluszcze. Na blokach skalnych pozostawia niekiedy ślady swej obecności polująca nocą wydra. W nadbrzeżnych skarpach wygrzebują nory i zakładają w nich gniazda jaskółki brzegówki. W drodze przez łąki towarzyszy nam śpiew drobnych, pospolitych tu ptaków, m. in. pokląskwy, oraz rytmiczne głosy prze­piórek. W Krywem mijamy zarośnięte ruiny budynków z ubożejącą ostatnio kolonią węża Eskulapa. W ruinach starej cerkwi stojącej na wzgórzu gnieżdżą się hałaśli­we jerzyki. Jest to chyba jedyne lęgowe stanowisko tego ptaka w Bieszczadach. Wędrując wzdłuż brzegów Sanu poprzez laski olszowe z bujną roślinnością zielną, napotykamy stalowoniebieskie motyle — mieniaki tę­czówce. Wśród lepiężników trafia się pospolicie ryj­kowiec rozpucz. Na wysokości Tołstej San przedziera się na północ wąskim, malowniczym przełomem; jego brzegi mają tu w części charakter urwisk skalnych. Znajdują w nich schronienie wszystkie krajowe gatun­ki węży oraz jaszczurki: zwinka i padalec.Wycieczka z Kalnicy do Zawoja wzdłuż rzeczki Wetliny, to okazja, by poznać bujną roślinność towarzyszącą rzece, obrywy nad potokami z fotogenicz-nym parzydłem leśnym, spotkać pliszki, pluszcze, licz­ne zaskrońce i rzadsze gniewosze. W wodach brodzą czarne bociany, przemykają pstrągi, nad szczytami krą­żą czasami orły przednie i orliki. Koło Zawoja leży te­ren hodowlany i łowiecki jelenia karpackiego.Bardzo atrakcyjna jest też wycieczka kolejką leśną na trasie Łupków—Cisną. Kolejka ta jest dziś nieco­dziennym środkiem lokomocji, jak gdyby wyjętym z amerykańskich westernów. W okolicach Łupkowa za­okrąglone wzgórza porastają na znacznych przestrze­niach zarośla jałowcowe. W powietrzu krążą rozmaite gatunki ptaków drapieżnych, zwłaszcza myszołowy, orliki oraz sokoły pustułki. W rejonach tych założyli swe bazy podhalańscy górale, wypasający tu corocznie liczne kierdele owiec. Trasa kolejki biegnie na wschód szeroką doliną Osławy. Po lewej stronie toru widnieje lesiste pasmo górskie z Chryszczatą, Jawornem i Wo-łosaniem (Patryja). W tej właśnie części gór — na Chryszczatej i Magurycznem — znajdowały się po woj­nie ważne bazy słynnych z okrucieństw sotni UPA, do­wodzonych przez „Stacha”, „Hrynia” i „Bira”. Na pra­wo rozciąga się niewysokie pasmo graniczne zwane Beskidem. Na wprost w oddali zarysowują się lesiste masywy Matragony i Hyrlatej. W Smolniku, wsi, która jakimś cudem uniknęła zagłady, zwracają uwagę ty­powe niegdyś dla tego regionu stare chaty łemkowskie. Domy te cechuje znaczna rozbudowa na długość, sło­miane strzechy i podział na kilka części użytkowych: izby mieszkalne, stajnię, oborę, chlew, kurnik, a czasem także spiżarnię d stodołę. Dolina Osławy w dużej mierze jest już zagospodarowana. Osadnicy trudnią się tu przede wszystkim eksploatacją drewna, częściowo hodowlą i uprawą roli. Na trasie ujrzymy więc wiele roślin i zwierząt synantropijnych. Na polach żerują gromadnie gołębie grzywacze i turkawki. W wyższych partiach doliny, na przyleśnych łąkach, można zaobser­wować stadka pasących się sarn. Wkrótce po minięciu wsi Maniów kolejka skręca wprost na południe. Z pola widzenia znika górujący nad okolicą zamglony zwykle szczyt Wołosania. W wąskiej dolince pod Matragoną oczekuje nas kilkunastominutowy postój, związany z uzupełnieniem w lokomotywie zapasu wody. Można więc przyjrzeć się bliżej bujnym nadrzecznym laskom i łopuszynom. Dalej ocieramy się niemal o granicę z Czechosłowacją. Po minięciu Balnicy — wsi istniejącej właściwie tylko z nazwy — kierujemy się na pół­noc i wjeżdżamy w zlewnię Solinki, w bardzo malow­niczy przełom tej rzeczki. Teraz z prawej strony wyła­nia się wysoki masyw Hyrlatej i Rosochy. Z końcem lata i wczesną jesienią spotykamy w tych okolicach (Solinka, Żubracze, Liszna) licznych zbieraczy grzy­bów.Posiadanie własnego środka lokomocji, z uwagi na stosunkowo dobry stan dróg, pozwala rozpocząć pieszy wypad z wielu dogodnych punktów. Zmotoryzowanym turystom zalecamy szczególnie Przełęcz Wyżne między Wetliną a Berehami Górnymi. Po wspięciu się serpenty­nami na wysokość około 900 m z przełęczy tej rozciąga się widok w kierunku zachodnim na dolinę Wetliny oraz na część wysoką Bieszczadów od strony wschodniej. Stąd też niedaleko już (około 1 godz. marszu) do grzbie­tów Połoniny Wetlińskiej i Działu. Oprócz tego warto się zatrzymać na „pętli”‚ na Wyżniańskim Wierchu, skąd łatwo wydostać się na grań Połoniny Caryńskiej bądź słynny punkt widokowy Bieszczadów — Wielką Rawkę. Samochodem można się też dostać z Dołżycy wzdłuż Solinki w okolice Polanek i Terki. Oprócz ma­lowniczej doliny Solinki godny jest tu uwagi prze­łom ujściowego odcinka rzeczki Wetliny, widoczny do­brze z trasy przejazdu. Z Terki można odbyć jedno­dniową pieszą wycieczkę na przełęcz Studenne i dalej w dziką dolinę Sanu. Meandry Sanu łatwo jest zwie­dzać od strony skrzyżowania szos koło Smolnika w kierunku zachodnim. Wygodna szosa kończy się jed­nak na wysokości Zatwarnicy, zatem dalszy niezwykle atrakcyjny odcinek Sanu, sięgający po zbiornik soliń-ski, jest dostępny właściwie tylko pieszym. Dojazd do Jeziora Solińskiego nie jest trudny od strony północnej, zwłaszcza poleca się punkty wyjściowe w okolicy Po­lańczyka i Teleśnicy. Zbiornik soliński przedstawia ma-lownicze jezioro, bogate w głębokie zatoczki i niewiel­kie wyspy. Kierując pierwsze kroki w Bieszczady lub opuszczając je przez Ustrzyki Dolne, można się też za­trzymać na chwilę na grzbiecie Ostrego, skąd roztacza się piękna panorama części północnej Bieszczadów, a na wschodzie szerokiego obniżenia rzeki Mszanki, lewo-bocznego dopływu Dniestru.Warto wstąpić do skansenu w Sanoku. Ekspozycję zlokalizowano u podnóża bardzo malowniczych lesistych Gór Słonnych. Zawiera ona bogaty zestaw eksponatów, prezentujących regionalne style budownictwa wiejskie­go: chat łemkowskich, bojkowskich, Pogórzan, a także budownictwa sakralnego: oryginalnych cerkiewek, ka­pliczek itp. Natomiast w Ustrzykach Dolnych powstaje regionalne muzeum przyrodnicze, będące aktualnie w stadium organizacji.

[Głosów:1    Średnia:4/5]

Comments

comments