TRZEMESZNO

Miasto w powiecie mogileńskim w woj. bydgoskim, nad Jez. Trzemeszeńskim (Świętym) i Jez. Popielewskim, w paśmie wzgórz moreny czołowej. Linia kolejowa Gniez­no—Inowrocław. Droga Gniezno—Toruń, do Orchowa, Ro­gowa. 5500 mieszkańców.Trzemeszno należy do najstarszych osad w Wielkopolsce. Nazwa pochodzi od krzewu czeremchy. Jedno z ludowych podań tłumaczy pochodzenie nazwy od trzech mszy, na które zwoływali wiernych trzej zakonnicy mieszkający na początku w klasztorze. Inna legenda mówi, że jeszczew czasach wypraw kupców rzymskich szlakiem burszty­nowym w Trzemesznie był czynny wulkan, który przy­prawiał wędrowców o strach, lęk i od łacińskiego tremesco poszła nazwa osady.W X, XI w. w sąsiedztwie obecnego kościoła nad Jez.Trzemeszeńskim istniał gród obronny, być może podobnydo gnieźnieńskiego. O randze tej osady świadczy fakt, żezałożono tutaj pierwszy klasztor w Polsce. Według tra-dycji miał to być klasztor benedyktyński, a jego założycie-lem — św. Wojciech. Tu też spoczywało ciało Wojciecha posprowadzeniu z Prus, do czasu kanonizacji w 999 r. i prze-niesienia do Gniezna. O związkach św. Wojciecha z mia-stem świadczy herb przedstawiający jego popiersie. Kla-sztor został zniszczony przez najazd Brzetysława Czeskiegow 1038 r. i jego pierwotni właściciele już tutaj nie powró-cili. W początkach XII w. z fundacji Bolesława Krzywou-stego powstaje nowy klasztor dla zakonu kanoników regu-larnych sprowadzonych z Flandrii. Klasztor szybko sięrozwinął, stając się potężnym potentatem majątkowym(w chwili likwidacji w 1836 r. dobra jego liczyły 21 000mórg). Położona na północ od kościoła osada wymieniona zo­stała w źródłach dopiero w r. 1145. W 1382 r. miała ona już prawa miejskie i stanowiła własność klasztoru. Czę­stym gościem Trzemeszna bywał Władysław Jagiełło. We­dług tradycji po zwycięstwie pod Grunwaldem odbył on stąd pieszą pielgrzymkę do grobu św. Wojciecha w Gnieź­nie. Miasto położone przy ruchliwym trakcie z Gniezna do Torunia i dalej na Litwę w XV, XVI w. przeżywało okres rozwoju. Na wyprawę malborską przeciw Krzyżakom wy­słało 10 żołnierzy, tj. połowę tego co Gniezno. Po okresie upadku w XVII w., nowy okres dobrej koniunktury na­stąpił w XVIII w. (związany m.in. z rozwojem sukiennic-twa). Działało wówczas w mieście 40 warsztatów sukien-niczych, produkowano także szkło. W r. 1765 utworzono opodal Trzemeszna tzw. Nowe Miasto, dla nowo sprowa­dzanych rzemieślników. W r. 1760 urodził się tutaj Jan Kiliński, bohater Insurekcji Kościuszkowskiej. W końcuXVIII w. powstało w Trzemesznie gimnazjum. W r. 1793 miasto zajęli Prusacy. Rok później mieszkańcy czynnie poparli Powstanie Kościuszkowskie. Po zajęciu miasta przez gen. Madalińskiego skierowano stąd do Gąsawy 100 strzelców. Podobnie w r. 1848 miasto opanowane zostało przez powstańców. Oddział powstańczy liczył 400 żołnie­rzy, w tym 200 kosynierów. Dużo splendoru miastu przy­sporzyło gimnazjum, będące ważnym ośrodkiem polskości. W. r. 1860 urodził się w Trzemesznie Klemens Tomczak (zm. 1884), uczestnik wyprawy Stefana Rogozińskiego do Kamerunu, odkrywca źródeł rzeki Rio del Rey, autor słow­nika języka krumańskiego, rozpraw naukowych i map.W r. 1885 miasto liczyło 1420 mieszkańców (w r. 1811 — 1367 osób). Mieszkańcy Trzemeszna wzięli liczny udział w Powstaniu Wielkopolskim. Patriotycznej postawy do­wiedli także broniąc miasta i okolic przed wojskami hi­tlerowskimi w r. 1939. Po opuszczeniu Trzemeszna przez władze miejskie powstaje samorząd dla utrzymania po­rządku w mieście. Polacy stawili zbrojny opór wkracza­jącym od Niewolna oddziałom Wehrmachtu, walczyli także z działającymi w mieście dywersantami. Po zajęciu miasta Niemcy rozstrzelali wielu jego mieszkańców. Dziś Trzemeszno stanowi zaplecze dla rolniczego regionu. Obok niedużych zakładów przemysłu spożywczego, na te­renie miasta znajdują się dwa duże zakłady przemysłowe. Starszym jest krochmalnia „Niewolno” zajmująca się prze­róbką ziemniaków. Chlubą miasta stała się duża, nowo­czesna fabryka wyrobów azbestowo-cementowych (eterni-towych) uruchomiona w 1969 r. Obecnie zakład jest poważ­nie rozbudowywany o nowy oddział, produkujący płyty na bazie wełny mineralnej. W mieście czynne jest Liceum Ogólnokształcące oraz Zasadnicza Szkoła Mechanizacji Rol­nictwa.Zwiedzanie.Trasa zwiedzania prowadzi od st. kol. przez śródmieście do cmentarza. Jej długość wynosi 2,4 km. Czas zwiedzania ok. 60—80 min.Przy stacji kolejowej (uruchomionej w 1872 r.) znajdują się główne zakłady produkcyjne Trzemeszna: kroch­malnia i wytwórnia eternitu. 10 września 1939 r.”, upamiętniającym bohaterskie zmagania ludności Trzemeszna i okolic z faszystowskim najeźdźcą.Ulicami Alejową przez obniżenie Jez. Trzemeszeńskiego i Kościuszki dochodzimy do pl. Kilińskiego. Pośrodku placu stoi kuty w piaskowcu pomnik bohaterskiego szewca, ufun­dowany przez rzemieślników całego kraju, dzieło artysty rzeźbiarza Zbigniewa Dunajewskiego, odsłonięty w 1960 r. w dwusetną rocznicę urodzin Kilińskiego.Z pl. Kilińskiego ul. Św. Jana przechodzimy na pl. Ko­smowskiego, noszący imię opata Michała Kosmowskiego, fundatora gimnazjum trzemeszeńskiego. Pośrodku placu płyta z napisem ,,Za naszą i waszą wolność”. Po lewej, południowej części placu stoi budynek* Collegium,czyli gimnazjum ufundowanego w r. 1773 na wzór Colle­gium Nobilium Konarskiego w Warszawie. Jest on bu­dowlą barokową dwuskrzydłową. Na ozdobnym łuku bram-nym płaskorzeźbiony medalion z popiersiem króla Stanisła­wa Augusta Poniatowskiego, a wyżej — herby: Ciołek króla, Polski i Litwy. Fundacja utworzona z kilku majątków ziemskich pozwalała na bezpłatne utrzymanie w internacie 12 uczniów pochodzenia szlacheckiego i 8 ubogich uczniów pochodzenia chłopskiego lub mieszczańskiego. Nauka dla wszystkich była bezpłatna, trwała 6 lat. W szkole uczono gramatyki, retoryki, poezji oraz filozofii i teologii w spo­sób na owe czasy bardzo nowoczesny. Wychowankami gi­mnazjum trzemeszeńskiego byli m.in. Jędrzej Sniadecki — wybitny uczony polski, Stefan Garczyński — poeta i powstaniec z 1831 r., Marian Langiewicz — przywódca Powstania Styczniowego, Jędrzej Moraczewski — poeta, Klemens Tomczak — geograf, podróżnik, Józef Chociszew-ski — pisarz, bojownik o sprawę narodową, Hipolit Cegiel­ski — pedagog, twórca obecnych zakładów HCP w Pozna­niu. Po chwilowym upadku związanym ze śmiercią za­łożyciela, gimnazjum reaktywuje swoją działalność w r. 1818. Uczniowie gimnazjum zapisali piękne karty w hi­storii walk o polskość w czasie zaborów. W Powstaniu Styczniowym wzięło udział 60 uczniów, którzy po prze­kroczeniu bili się w oddziale Mielęckiego pod Brdowem. Spowodowało to zamknięcie gimnazjum przez władze pru­skie. Utworzyły one w zamian w 1865 r. 3-klasową szkołę.Zachodnią stronę placu zajmuje kościół. Zbudo­wany on został na niewielkim wzniesieniu wrzynającym się w jezioro. Prowadzone w latach 1948—1950 prace ar­cheologiczne pozwalają na dość dokładne określenie eta­pów budowy świątyni. Ok. połowy X w. mniej więcej w połowie długości dzisiejszego budynku wzniesiono ma­łą kaplicę klasztorną w stylu preromańskim. Mury jej wy­konane były z wielkich nie obrabianych głazów polnych, na zaprawie wapiennej, licowane od wewnątrz. Maleńka (4,7 X 9,2 m) kaplica otrzymała posadzkę z barwionych, wzorzyście układanych płytek ceramicznych, podobnych do odkrytych później w Katedrze Gnieźnieńskiej. Kaplica ta uległa zniszczeniu przypuszczalnie w 1038 r. Na jej ruinach sprowadzeni do Trzemeszna kanonicy regularni (augustia-nie) wznieśli w latach 1130—1146 trzynawową bazylikę romańską z transeptem i dwoma wieżami, budowaną z mu­rów grubości 1—1,2 m z kamienia na zaprawie wapiennej, tynkowanych. Zarówno rozplanowanie jak i wykonanie detali sugeruje, że budowla ta powstała jako dzieło do­brego architekta czerpiącego wzory z południowych Nie­miec i krajów mozańskich. Bazylika romańska została przebudowana w gotyku. W 2 poł. XVIII w. dokonano gruntownej przebudowy inspirowanej przez opata Kosmow­skiego, w wyniku której powstała oglądana dziś budowla barokowa. W r. 1836 władze pruskie zamknęły klasztor, zabudowania klasztorne zostały rozebrane, a kościół stał się parafialnym. Do dziś często nazywany jest katedrą z racji tego, że w klasztorze rezydował opat posiadający podobne insygnia do biskupich. W czasie minionej wojny kościół został zamieniony na magazyn kożuchów i odzieży wojskowej. W r. 1945 Niemcy podpalili go wraz ze zma­gazynowaną odzieżą i dużą ilością naftaliny, a zbrojne posterunki nie dopuściły do ratowania budowli. Całe wnę­trze wypaliło się doszczętnie, a pod wpływem wysokiej temperatury uległy stopnieniu w niektórych miejscach cegły. Po prowizorycznym zabezpieczeniu przystąpiono do fachowych prac restauracyjnych, przeprowadzając jedno­cześnie badania archeologiczne. Do r. 1960 zasadnicze pra­ce zostały zakończone.Fasada wschodnia ozdobiona jest dwoma niskimi wie­żami, tarasem z balustradą i trzema figurami. W wie­ży południowej fasady zachodniej widoczny jest frag­ment romańskiego muru z ciosów granitowych. Mię­dzy wieżami duże ostrołukowe okno, nad nim skromny szczyt barokowy. Wchodzimy do wnętrza od zachodu. Kościół jest trzynawową bazyliką, zbudowaną na pla­nie krzyża, z kopułą osadzoną na wysokim bębnie na skrzyżowaniu naw. Część centralna otoczona jest nawą obiegającą i wieńcem 8 kaplic. Nad kaplicami znajdują sięmałe kopułki z latarniami. W nawach i prezbiterium znaj­dują się sklepienia kolebkowe i kopułkowe. Jedynie przy chórze muzycznym zachowało się gotyckie sklepienie gwiaździste. Także przy chórze, w nawie głównej, wi­doczne są dwie duże kolumny romańskie o kostkowych kapitelach i bazach z żabkami. W lewej bocznej nawie fragment muru z cegłą stopioną od żaru w r. 1945. Część centralna nakryta kopułą z latarnią * prezentuje się bar­dzo okazale. Na czaszy kopuły polichromia Franciszka Smuglewicza — jednego z wybitnych malarzy doby stani­sławowskiej, w dużym stopniu zrekonstruowana po znisz­czeniach przez Zofię Wilińską w latach 1955—1956. Poniżej, we wnękach przybranych stiukowymi draperiami widnie­ją figury 4 Ewangelistów. Ściany nawy i prezbiterium ozdobione są pilastrami i dekoracją stiukową. Murowane ołtarze barokowe są zrekonstruowane. W ołtarzu głównym obraz Z. Wilińskiej, będący kopią zniszczonego przez pożar obrazu Smuglewicza Wniebowzięcie NMP. Przy prezbite­rium dwa nagrobki opatów: z lewej A. Mielińskiego (zm. 1584) z leżącą postacią zmarłego w stroju pontyfikalnym, napisem łacińskim, 2 figurami symbolizującymi Pobożność i Religię oraz z prawej Michała Kosmowskiego (zm. 1804), fundatora gimnazjum i przebudowy kościoła w XVIII w., z popiersiem zmarłego. Na ścianach filarów nawy obiega­jącej — inne tablice epitafijne. W jednej z kaplic po stro­nie południowej wmurowano w ścianę tablicę ufundowa­ną w 100 rocznicę śmierci Jana Kilińskiego. Do r. 1939 kościół posiadał bogaty skarbiec. Do dziś przetrwały m.in. romańskie kielichy z XII w. (jeden z nich wg legendy jest darem Dąbrówki), gotyckie kielichy dar Kazimierza Wiel­kiego i drugi Władysława Jagiełły, srebrny relikwiarz na rękę św. Wojciecha. Po Katedrze Gnieźnieńskiej jest to najbogatszy skarbiec tego typu w Wielkopolsce.Po wyjściu z kościoła aleją lipową w kierunku zachod­nim, równolegle do brzegów rynny jeziora dochodzimy do cmentarza. Przy głównej alei po lewej stary nagro­bek z ciosu granitowego „Grzegorza Klejpudy zm. 1867 r., żołnierza Kościuszki”, po prawej mogiła powstańcówz 1848 r. , dalej po lewej zbiorowa mogiła 53 mieszkańców miasta rozstrzelanych przez okupanta hitlerowskiego i po prawej — mogiła 16 powstańców wielkopolskich oraz grób W. Wleklińskiego, dowódcy powstańczej kompanii trze-meszeńskiej w latach 1918—1919.Od cmentarza ul. Gnieźnieńską i Mickiewicza powraca­my do śródmieścia. Po drodze mijamy warsztaty Zasadni­czej Szkoły Mechanizacji Rolnictwa, internat Liceum i po lewej odnowiony w ostatnim czasie kompleks szpitala Św. Łazarza (kaplica, budynek główny i dwa ładne alkierze nakryte dachem łamanym), ufundowany w latach 1781—1785 przez opata Kosmowskiego. W przeszłości był tu przytułek dla starców, a uposażenie jego stanowiły do­chody z niektórych dóbr klasztornych.Jez. Trzemeszeńskie (zwane też Świętym) jest dziś nie­dużym akwenem polodowcowym o pow. 8 ha. W prze­szłości było znacznie większe. Z jeziorem związana jest legenda o wyspie na której w czasie reakcji pogaństwa ukrywali się benedyktyni z klasztoru.Okolice TrzemesznaTrzemeszno położone jest w terenie o bogatej konfigura­cji. W bezpośrednim sąsiedztwie miasta przebiegają dwa pasma wzgórz morenowych, osiągając koło Huty Trzeme-szeńskiej (4 km na północny zachód) swoją kulminację. Bezpośrednie okolice miasta są bezleśne. 5 km na południe rozpoczyna się duży kompleks lasów ciągnących się do Skorzęcina. Od wschodu prawie pod samo miasto podchodzi Jez. Popielewskie*, typowe jezioro rynnowe, długie ponad 9 km, przy szerokości nie przekraczającej 500 m, o powierzchni 313 ha i głębokości 50,5 m. Jest ono po jez. Ciecz (56 m) najgłębszym jeziorem Niziny Wielkopol-sko-Kujawskiej. Na południe od Trzemeszna leży ciekawe, trójramienne Jez. Ostrowickie (patrz hasło).Mała wieś przy północnym krańcu Jez. Lednickiego opo­dal (1 km) drogi Gniezno—Kiszkowo.Nazwa wsi od imienia Walisz. W r. 1253 książę wielko­polski Przemysł I przekazał wieś. wraz z częścią Jez. Led­nickiego drogą zamiany kapitule gnieźnieńskiej. W r. 1420 staraniem tutejszego proboszcza M. Grossmana zbudowa­ny został kościół famy w Gnieźnie. Kościół powstał w XIV w. Obecna niewielka budowla drewniana zbudo­wana została w r. 1759. Wznosi się malowniczo na skarpie nad jeziorem. Jednonawowa, orientowana, konstrukcji zrę­bowej. Dachy kryte gontem. Skromne wnętrze * posiada wiele specyficznego uroku małych wiejskich kościołów. Z wyposażenia do ciekawszych należą: belka tęczowa z da­tą 1759 i gotycką Grupą Ukrzyżowania (1 poł. XV w., z dawnego kościoła?), ołtarz główny z XVIII w., 2 ołtarze boczne z XVII w. (z ornamentem renesansowym) i XVIII w. Zabytkami rokokowymi są ambona i chrzcielni­ca. W ołtarzach i na ścianach stare obrazy.Przy kościele dorodny okaz lipy.Na przeciwległym brzegu jeziora, koło wsi Imiołki wzno­si się stożkowy nasyp — grodzisko wczesnośrednio­wieczne.Okolice Waliszewa ładne i urozmaicone, szczególnie w kierunku północnym, gdzie ciągnie się rynna jeziorna i porasta większy kompleks leśny. Przy drodze gnieźnień­skiej, nad północnym krańcem Jez. Lednickiego — miejsca dogodne do kąpieli, a wśród luźnych kęp lasu dobre pola biwakowe.

[Głosów:1    Średnia:3/5]

Comments

comments