WYCIECZKI W OKOLICE BUSKA

Jest to ciekawa wycieczka za miasto do kotliny leżącej pośród gipsowych skał celem zobaczenia form krasowych, kryształów gipsu, groty i odsło­niętych części podziemnego, krasowego jeziora.Po wyjściu z parku idziemy ul. Kolejową w stro­nę dworca. Po prawej stronie rozciąga się panora­ma miasta, nad którą góruje wieża kościoła para­fialnego. Nieco niżej, również po prawej stronie widać zabudowania Al. Mickiewicza, spośród któ­rych wyróżnia się budynek PPRN. Po kilometro­wym marszu skręcamy w lewo w ulicę wsi. To już Siesławice.Siesławice zostały założone na prawie polskim jeszcze w XIV wieku. Po przejściu wsi kierujemy się na niewielkie wzniesienie, leżące na południe od Siesławic, będące celem naszej wycieczki. Na po­wierzchni grube pokłady gipsu. W ich zagłębieniach gromadzi się woda, która powoli lecz systematycz­nie rozpuszcza gips, rzeźbiąc liczne nieregularne otwory. Powstają jamy i podziemne pieczary. Z cza­sem zapadają się one tworząc lejkowate zagłębie­nia. Na dnie gromadzi się wtedy woda, która szu­kając ujścia rozpuszcza nowe warstwy gipsu i od­pływa podziemnymi szczelinami. Tworzy ona pie­czary i podziemne tunele, w których gromadzi się woda. Z takimi jeziorami związane są liczne legen­dy, a ludność miejscowa nazywa je „Karabosami”. W „kotlinie siesła wieki ej” można obserwować od­słonięte części takiego podziemnego zbiornika wo­dy, będące skutkiem zawalenia się stropu pod wpływem erozji.Na terenie Siesławic zobaczyć można liczne ot­wory w gipsowych skałach, mające wertebowy cha­rakter, odsłoniętą pieczarę oraz duże kryształy gip­su, mieniące się w słońcu barwami tęczy. Wystę­puje tu także nieliczna roślinność stepowa. Zosta­ła ona znacznie zniszczona przez wypas oraz ludzi zbierających te osobliwe rośliny na potrzeby lecz­nicze. Busko Zdrój — Owczary (2,5 km) — Bronina (4 km)Wycieczka krótka ale ciekawa, ze względu na fakt, że okolice Owczar obfitują w bogate, odkryte pokłady krystalicznego gipsu, w którym występu­ją zjawiska krasowe, roślinność stepowa, bogate źródła siarczano-słone i muły lecznicze.Wycieczkę rozpoczynamy z parku zdrojowego, choć można ją rozpocząć z placu Zwycięstwa, idącul. Gen. Świerczewskiego ku widniejącym z dala Owczarom.Po wyjściu z parku kierujemy się ul. Parkową na południe dochodząc do ul. Korczyńskiej. Naprze­ciw miejsca, gdzie skręca trakt na Wiślicę, znaj­duje się początek polnej drogi, biegnącej w kierun­ku północnym. Tą drogą idziemy około 1,5 km i skręcamy w prawo, w kierunku widniejących z dala Owczar. Po przejściu około 800 m skręca­my w lewo w kierunku wzniesień gipsowych i je­steśmy na miejscu.Wieś Owczary należy do najstarszych polskich wsi. WTspomina ją wielokrotnie historyk XV wieku, Jan Długosz, choć nie zostawił nam bliższego opisu tej miejscowości. Wieś leży na grubych pokładach gipsu.Już w okresie wczesnego feudalizmu poszukiwa­no tu, z inicjatywy klasztoru norbertanów w Bus­ku, pokładów soli kamiennej. Z końcem XVIII w. uczeni sascy, będący na służbie króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, jak Carosi, Feber i Beust poszukują tu soli. Z początkiem XIX wieku, kiedy Wieliczka i Bochnia znalazły się pod zaborem austriackim, brak soli w Królestwie Polskim powo­duje rozpoczęcie nowych poszukiwań złóż solnych. Przybywa tu Stanisław Staszic, który po wytrwa­łych badaniach orzekł możliwość dotarcia do po­kładów soli po pogłębieniu szybów. Niestety, licz­nie występujące tu źródła siarczano-słone zalewały kopane szyby. Prace przerwano. Obecnie, z zaso­bów owczarskich mułów leczniczych i wód mine­ralnych korzysta uzdrowisko w Busku.Jesteśmy w kotlinie nazwanej przez miejscową ludność Skałkami. Znajduje się tutaj rezerwat skal-no-roślinny, będący pod ochroną.Obserwować możemy przepiękne kryształy gipsu o różnorodnych kształtach, których wielkość docho­dzi do 1,5 m. Występują tu liczne zapadliska (wer-teby), półpieczary i liczne jamy w pokładach gipsu. Znaleźć także tu można liczne źródła wód siarcza-no-słonych o niezwykle dużym stężeniu, których zapach przyprawia o mdłości.Najciekawszymi osobliwościami tego terenu są elementy stepowej flory, która rośnie na południo­wych zboczach miejscowych wzgórz. Jest ona po­zostałością po suchym klimacie lądowym, występu­jącym na tutejszych ziemiach w ostatnich między-zlodowaceniach oraz w okresie po lodowcowym.Na północ od Owczar (1,5 km) leży widoczna z dala, ukryta w gąszczu drzew wieś Bronina, a ko­ło niej jezioro o krasowym charakterze. Po dłu­gich badaniach geologowie orzekli, że jezioro to powstało w wyniku gromadzenia się wody w mię­dzy warstwowych pokładach skał gipsowych, która rozpuszczając gips tworzyła podziemne pieczary, groty i tunele. Po wielu latach takiej działalności, kiedy zwiększał się obszar podziemnego jeziora — zawalił się strop i osobliwy twór przyrody odsłonił się naszym oczom. Jezioro Bronińskie znane było z bardzo zimnej wody, pochodzącej z licznych pod­ziemnych źródeł znajdujących się w jego rejonie. Obecnie możemy obserwować ciekawe zjawisko. Je­zioro powoli wysycha, obnażając coraz to nowe swe części dawniej ukryte w wodzie. Przyczyn tego zja­wiska należy szukać w tym, że woda jeziora rozpuściła po dziesiątkach lat pracy gipsowe dno i wy­żłobiła liczne jamy, korytarze i pieczary, w które wpłynęła. Być może, że za kilka lub kilkadziesiąt lat zbiornik wodny w Broninie przestanie istnieć jako powierzchniowe jezioro, by ponownie wystąpić jako podziemne. Z Broniny szosą możemy łatwo wrócić do Buska (1,5 km).Busko — Wolica (3 km) — Łatanice (5,5 km) — Skorocice (8 km).Wycieczka do Skorocic należy do najciekawszych wycieczek w rejonie Buska, ze względu na możli­wość zwiedzenia znanego rezerwatu skalno-roślin-nego, w którym występuje niezliczona ilość różnych form krasowych, niezwykła i bogata roślinność ste­powa i liczne pieczary.Po wyjściu z parku kierujemy się ul. Parkową na południe w kierunku ul. Wiślickiej, przechodząc obok Sanatorium Wojskowego. Ulicą Wiślicką, a na­stępnie szosą’w kierunku Wiślicy iść będziemy aż do Łatanie (drogę tę można przebyć także PKS-em w kierunku Wiślicy). W czasie wędrówki zauważa­my monotonny, bezleśny krajobraz, urozmaicony jedynie nielicznymi fałdami terenu. Z lewej mija­my duże skupienie drzew, wśród których widać czerwony gmach Sanatorium Dziecięcego.Po 3 km marszu dochodzimy do wsi Wolica zbu­dowanej prostopadle do szosy przebiegającej w kie­runku Wiślicy. Wieś ta należy do najmłodszych wsi najbliższej okolicy Buska, gdyż powstała do­piero w XIX w. Z dala widać liczne wypiętrzenia terenu, u których podnóża leży wieś Łatanice.Do Łatanie dochodzimy po 2,5 km marszu mija­jąc mostek nad wolno płynącym potokiem. Z le­wej strony za mostkiem znajduje się XIX-wieczna figura.Łatanice leżą na grubych pokładach gipsu i są miejscem ściągającym licznych wędkarzy nad za­rybiony potok. W środku wsi skręcamy w prawo i wchodzimy na drogę biegnącą w kierunku wid­niejącej na wzgórzu wśród drzew wsi — Skorocice. W połowie XIV w. wieś ta należała do słynnego i możnego rodu Tęczyńskich.Skorocice leżą w obrębie przejścia od fałdu solec­kiego, biegnącego na północ od Łatanie, przez Cho-telek w kierunku zachodnim do synkliny skorocic-kiej biegnącej na południe od tej wsi w kierunku Winiar.Skierowujemy się do niezwykle efektownej, cie­kawej i pełnej uroku „doliny skorocickiej”, otoczo­nej skalistymi zboczami, pełnej zapadlisk, pieczar, kryształów i stepowej roślinności. Stanowi ona r e-zerwat skalno-roślinny.Przez dolinę płynie potok Maskalisa, ginący w podziemnych korytarzach a wypływający na po­wierzchnię w rejonie Łatanie. Kierunek podziem­nego odpływu potoku uwarunkowany jest biegiem warstw gipsowych, między którymi woda wyżłobiła obszerne korytarze.„Dolina skorocicka” biegnie w kierunku połud-niowo-zachodnim i otoczona jest z czterech stron licznymi kopulastymi lub stożkowatymi wypiętrze-niami gipsowymi, z których najwyższe leży powy-żej górnego stawu. Podłoże doliny stanowią war­stwy kredowe. W jednym miejscu przegradza do­linę gipsowy rygiel, po którym biegnie „ Wysoka Droga”. Z dna doliny wznoszą się wzgórza gipsowe, których wysokość sięga 8—12 m. Mają one charak­ter odosobnionych kopulasto-stożkowatych. pagór­ków wyspowych. U stóp „Wysokiej Góry” znaj­dują się dwa wklęsłodenne werteby o skalistych ścianach połączone podziemnym korytarzem i „mo­stem skalnym” o dł. 10 m. Należy przypuszczać, że w ciągu najbliższych lat most skalny ulegnie za­gładzie spowodowanej erozją. Idąc dalej napotykamy obszerny staw, z którego wypływa struga. Posia­da on własne podziemne źródła zasilające go w wo­dę. Od zachodu dolinę ogranicza wysoka, pionowa ściana. Obserwować tu możemy liczne pieczary o wertebowym charakterze. Powstały one wskutek niszczycielskiej działalności wody, ługowania i ero­zji. Najpiękniejsza z pieczar, z której wychodzi ob­szerny korytarz, nosi nazwę Pieczary Dzwonów. Nad pieczarami wznoszą się liczne kopuły gipsowe. Na południe od dużego stawu w samym środku do­liny stoi wyspowy pagórek o wysokości 8 m, naz­wany Zieloną Górą ze względu na licznie tu wy­stępującą florę stepową, zdobiącą jej stoki. Nie wol­no jej niszczyć!Najliczniej reprezentowaną rośliną stepową, wy­stępującą w Skorocicach jest miłek wiosenny (Ado­nis vernalis) o pięknym cytrynowożółtym, dużym kwiecie. Występuje tu także słynna stepowa tra­wa — ostnica włosowata (Stipa capillata), ostrołódka kosmata (O.rytropis pilosa) i inne (patrz „FloraW Skorocicach, a także w innych rezerwatach skalno-roślinnych jak Chotel Czerwony, Owczary, Krzyżanowice i Aleksandrów, występuje obok flo­ry także stepowa fauna, niezwykła osobliwość Po-nidzia. Często na powierzchni szczelin skalnych obserwować możemy strzępy pajęczyny pokryte ze­schłymi badylami liści. Gdybyśmy chcieli zajrzeć do szczeliny skalnej na głębokość pół metra, dostrze­glibyśmy ciekawego mieszkańca tej norki. Jest to olbrzymi, owłosiony pająk czarny o silnych, wysu­niętych do przodu hakowatych szczękach, dwu­krotnie większy od powszechnie znanego krzyżaka. Wieczorem wychodzi na łów i tylko wtedy można go spotkać. Pająk ten pożera często małe pisklęta i należy do jedynych w Polsce potomków ogrom­nych pająków-ptaszników.W rezerwatach w Chotlu Czerwonym, Krzyża­nowicach i Skorocicach występują także osobliwe piewiki-cykady. Ich ojczyzną są stepy południowej części ZSRR. Latem, w okresie silnego nasłonecz­nienia na zboczach wzgórz stanowiących siedziby cykad, słychać kilkakrotnie urywane cykanie „dz–dz-dz”, a zaraz potem długi ostry świst „dz-dzdz-dzdz”.Cykada jest swym zewnętrznym wyglądem po­dobna do dużego bąka, ale ujrzeć ją o wiele trud­niej niż usłyszeć. Obok wyżej wymienianych miej­scowości nie występuje nigdzie w Polsce.Obok cykad i ziemnych pająków ciepłe nadni­dziańskie zbocza są siedzibami innych przedstawi­cieli stepowej fauny. Występują tu barwne motyle i chrząszcze, stepowe świerszcze, jaszczurki a nawet traszki uchodzące za przedstawicieli terenów chłod­nych i wilgotnych. Spotkać je możemy latem w cza­sie słonecznej kąpieli na zboczach gipsowych pa­górków.Osobliwa fauna i flora nadnidziańskich stepów jest pod ochroną prawa i nie należy jej niszczyć.

[Głosów:1    Średnia:5/5]

Comments

comments