KOSCIÓŁ ŚW. PIOTRA

Kościołu Św. Piotra. Kościół ten należy do najbardziej imponujących budowli Krakowa. Pierwotny budynek z powodu złych obliczeń gro­ził zawaleniem i musiał być rozebrany. W kilka już lat później królewski budowniczy Jan Trevano przystępuje do budowy dzisiejszego kościoła św. Piotra. Budowa trwała od r. 1579 do 1619. Kościół ten zewnętrznie i wewnętrznie, podobnie jak omawiany już kościół św. Anny, nosi cechy nie tyle kościoła ile raczej wspaniałego gmachu recepcyj­nego, mającego olśnić przyjmowanych gości.Ten charakter reprezentacyjny podkreślają między inny­mi szerokie schody, oddzielone od placu przed kościołem dwunastu postumentami połączonymi kratą. Na tych po­stumentach stoi 12 figur apostołów (wykonane w 1723 r.). Figury te — dzieło późnego baroku — przypominają nieco słynne rzeźby czeskie w Kuks, wykonane w tych samych latach.Nad tym wszystkim góruje szeroka kamienna fasada dwu­kondygnacyjna. Parter jej podzielony jest ńa 5 części. Środ­kową partię zajmuje wejście, obramione dwiema wyniosłymi kolumnami. Z obu stron znajdują się symetrycznie po dwie dalsze partie oddzielone od siebie podwójnymi pilastrami. W środku każdej takiej części znajduje się nisza z rzeźbą. Ponad całym parterem wysuwa się okazały gzyms pokryty daszkiem. Na pierwszym piętrze fasada, nakryta trójkątnym naddaszem, zwęża się do trzech środkowych partii. Z bo­ków obu skrajnych partii parteru dźwigają się ślepe mury,zakrywające dach i dające płynne przejście od parteru do szczytu. Na skrajach tych ścian i wieńczącego trójkąta, na którym widnieje orzeł polski, widać wysokie piramidki ka­mienne. Nad wszystkim góruje wysoko osadzona kopuła. Całość wywiera imponujące wrażenie.Kościół wzniesiony jest na planie krzyża; na przecięciu jego ramion wznosi się kopuła, zewnątrz ośmioboczna, we­wnątrz o linii eliptycznej. Sklepienia beczkowe również nie mają przekroju półłukowego, dając wrażenie niepokoju, po­dobnie jak elipsowata kopuła.Prezbiterium zamyka okrągła absyda zdobna stiukami Ja­na Chrzciciela Falconiego, wykonana w latach 1619—33. Wi­dzimy tu trzy grupy figuralne, ujęte w czworoboczne obra­mienia. Lekkość tych gipsatur, świetna technika i wykwin­tny smak układu — wolny od przeładowania — stawiają je bezwarunkowo w pierwszym rzędzie tego rodzaju dzieł w Polsce. To samo można powiedzieć również o gipsatu-rach wszystkich kaplic bocznych.Znajduje się tu dużo pomników grobowych z XVII, XVIII i XIX w., ilustrujących średni poziom rzeźby krakowskiej na przestrzeni tych trzech wieków. W kościele tym (jak to objaśnia płyta kamienna w posadzce prezbiterium) spo­czywa Piotr Skarga, autor słynnych „Kazań sejmowych”, czołowy pisarz jezuicki.Obok kościoła Św. Piotra znajduje się długi szereg bu­dynków wystawionych przez jezuitów (dzisiaj gmachów sądowych). Jezuici chcieli tu stworzyć akademię i spowo­dować likwidację Uniwersytetu Jagiellońskiego. Uniwer­sytet nasz spotkał się z wrogiem nieubłaganym i tylko opieka królewska umożliwiła mu przetrwanie.Naprzeciw opisanego kościoła znajduje się budynek naroż­ny o fasadzie kamiennej. Jest to dawne Kolegium Praw­nicze, jeden z najstarszych budynków uniwersyteckich (1400 r.), dziś użytkowany również przez Uniwersytet. Por­tal i dziedziniec arkadowy — wyjątkowo zresztą uroczy — utrzymany jest w stylu wczesnego baroku. Na parterze wi­dzimy portale i gotyckie obramienia okien.Najbardziej starożytny wygląd ze wszystkich zabytków Krakowa zachował znajdujący się w pobliżu kościoła Św. Piotra kościół św. Andrzeja. Powstał on w r. 1086 w stylu romańskim i zachował zasadniczo swój wy­gląd z owych czasów. Pod ziemią znaleziono nawet dobrze zakonserwowany bruk z XI stulecia. Kościół ten, jak wszyst­kie inne kościoły z XI i XII w., stał przy owej drodze han­dlowej wiodącej /. północy na południe, której dalsze ślady spotkamy idąc w tym właśnie kierunku.Kościół ten, jak wszystkie w Krakowie w owym czasie, był rodzajem warowni. Tylko tu i na wzgórzu wawelskim mieszkańcy miasta zdołali się bohatersko obronić przed ta­tarską nawałą w 1241 r.Kościół, jak wspomnieliśmy, zachował na zewnątrz pier­wotny romański wygląd, poza gotycką zakrystią z XIV w. i barokowymi hełmami wież, które stanowią dla nas cenne dzieła sztuki, jako wytwór sztuki miejscowej, spotykany tylko w Małopolsce zachodniej, na Śląsku Cieszyńskim i Mo­rawach.Wejście do kościoła jedno, od północy, pod osłoną muru fortyfikacyjnego. Dwie wieże, u dołu kwadratowe, wyżej przechodzą w ośmiobok. Ściany wież mają otwory strzelnic. W wieżach tych odsłonięto całkowicie górne okna romańskie. Między wieżami odkryto w górnej części wspaniałe, trój­dzielne, ażurowe okno romańskie dawnej izby. Późniejsze wieki przekształciły prawie zupełnie wnętrze kościoła. Po części zmieniła się też jego strona zewnętrzna, w głównych zarysach zachowała się jednak postać pierwotna, tak że jest to jedyny budynek w Krakowie, mogący dać wyobrażenie o wyglądzie kościołów tej epoki. Mury są z piaskowca (kost­ka), użytego w kawałkach dość dużych, starannie dłutem ciosanych. Kościół rozszerzono w epoce gotyku, a przebu­dowano w stylu barokowym w 1639 r. Ambona w kształcie łodzi z żaglem i ściany ozdobione sztukateriami Baltazara Fontany (w r. 1701, patrz opis kościoła św. Anny). Zwiedza­jącego po obejrzeniu szlachetnej prostoty romańskich form zewnętrznych dosłownie zaskakuje owo późnobarokowe wnę­trze. Zabudowania klasztorne przy kościele oddano w XIV w. klaryskom.Dwa skrzydła klasztoru południowe i zachodnie — od ul. Grodzkiej — są pochodzenia gotyckiego.W klasztorze mamy dwie rzeźby z XIV w. i figury jasełko­we najstarsze w Europie poza Włochami, pochodzące z 1375 r. Wspomnieć należy, że te widowiska jasełkowe, wygnane z ko­ściołów w XVII w., wzbogaciły obrzędy ludowe. Szopka ludowa osiągnęła szczyt rozwoju właśnie w Krakowie na po­czątku XIX w. Krakowska szopka ludowa jest uznana powszechnie za najpiękniejszą w Europie. Jest to dzieło sztuki ludowej, robotniczej, gdyż wyłącznymi jej wykonawcami byli murarze krakowscy. Okazy tej szopki możemy oglądać zarówno w Muzeum Miasta Krakowa jaki w tutejszym Muzeum Etnograficznym. Jedna z najpięk­niejszych szopek krakowskich stoi na honorowym miejscu w Muzeum Teatru im. Obrazcowa w Mo­skwie.Bezpośrednio za omawianym klasztorem znajduje się k o ściół św. Marcina, sięgający początkami XII w., a przebudowany gruntownie w stylu kontrreformacyjnym w latach 1638—44, prawdopodobnie przez wspomnianego przy opisie kościoła św. Piotra architekta królewskiego, Ja­na Trevano. Kościół to niewielki, ale uderza czystością i sta­rannością linii architektonicznych. Od roku 1816 jest w po­siadaniu tutejszej gminy ewangelickiej. W wielkim ołtarzu znajduje się obraz Henryka Siemiradzkiego (patrz Sukiennice — galeria obrazów i Teatr im. Słowackie­go).Przechodzimy obecnie przez plac św. Magdaleny, nazwany tak od kościoła, który tu stał od XIV w. i został zburzony w ubiegłym stuleciu.W narożnym domu (ul. Kanonicza nr 9) przez dłuższy czas mieszkał wspomniany już przez nas Hugo Kołłątaj, wódz polskiej myśli postępowej XVIII wieku. Ukończył on studia wyższe na Uniwersytecie Jagiellońskim, zwanym wówczas Akademią Krakowską i tak zapoznał się ze wszyst­kimi bolączkami tej uczelni. W latach 1777—82 zreformował zarówno uniwersytet, jak i wspomniane Liceum Nowodwor­skiego (patrz ul. św. Anny 12). Reforma przeprowadzona przez Kołłątaja była wzorem dla ogólnej reformy szkolnictwa i oświaty w Polsce. Kołłątaj wyrwał naukę z mroków zaco­fania i klerykalizmu, zapewnił nowy dopływ sił nauczyciel­skich, realizujących w nauczaniu idee postępu, wykazał ko­nieczność powiązania nauki teoretycznej z wymaganiami ży­cia praktycznego. Wprowadził naukę o handlu, dla rzemieśl­ników lekcje mechaniki. Duży nacisk kładł na nauki lekar­skie. Z inicjatywy jego powstało wspomniane Kolegium Fi­zyczne (św. Anny 6), Obserwatorium Astronomiczne, Ogród Botaniczny, a przede wszystkim obecny szpital św. Łazarza. (Te trzy obiekty omówimy przy zwiedzaniu ul. Kopernika). Kołłątaj dążył ponadto do udostępnienia wiedzy jak najszer­szym warstwom społeczeństwa.Kołłątaj rozpoczął również badania mineralno-geologiczne na terenie Krakowa i przyległych województw. Pierwszy też zwrócił uwagę na konieczność założenia w Krakowie Aka­demii Górniczej. Projekt jego zrealizowano dopiero w sto kilkadziesiąt lat później (patrz Aleja Mickiewicza).Polska Ludowa otacza czcią pamięć Kołłątaja jako wo­dza postępu w okresie Oświecenia nie tylko na polu oświa­ty, lecz przede wszystkim w dziedzinie polityczno-społecznej. Słynna „Kuźnica Kołłątajowska” była ogniskiem myśli re­wolucyjnej tych czasów.Kołłątaj odegrał ogromną rolę w powstaniu kościuszkow­skim. Jako „naczelnik zarządu cywilnego” (nie był to ofi­cjalny tytuł, ale faktyczna funkcja), choć sam był księdzem, nie zawahał się skazać na publiczną egzekucję księdza-zdraj-cy. Nie cofnął się też przed konfiskatą kosztowności kościel­nych na rzecz skarbu narodowego.Teraz idziemy ulicą Kanonicza w kierunku Wawelu. Por­tal domu pod nr 18 jest arcydziełem najsławniejszego rzeź­biarza polskiego doby Odrodzenia, Jana Michało­wicza z Urzędowa. Jego dziełem jest również tutejszy piękny dziedziniec o wysokich, smukłych kolumnach w stylu jońskim (głowice kolumn ozdobione są zwojami w kształcie ślimacznic).Arcydziełem Gabriela Słońskiego, polskiego artysty z okre­su renesansu, j?st kamienica dziekańska przy ul. Kanoniczej 21. Stanowi ona znowu niezwykłe osiągnięcie polskiego kamieniarstwa i archi­tektury. Godny uwagi jest przede wszystkim portal bramy głównej. Jest ona pomyślana na modłę łuku triumfalnego. Na silnych podstawach czworokątnych wznoszą się dwie ko­lumny, w dolnej połowie przymocowane do ściany czterema pierścieniami. Między kolumnami rozpięty jest pełny łuk, zdobny rozetowaniem spod spodu, zamknięty od zewnątrz w kluczu pięknym zwornikiem o bardzo szlachetnym za­rysie. Głowice kolumn na poły jońskie (zwoje) na poły ko-rynckie (w kształcie kielicha z liści akantu). Omawiany por­tal wykazuje wielkie mistrzostwo wykonawcy, należy też do arcydzieł polskiej sztuki renesansowej. Powstał on w r. 1592.Dziedziniec tego domu stanowi uroczy zakątek, doskonały i w proporcjach i w doborze elementów architektonicznych. Obiegają go rytmicznie arkady na grubych jońskich kolum­nach.Ostatni wreszcie dom na ul. Kanoniczej (po prawej stro­nie) to dom z roku 1392, w którym mieszkał Jan Dłu­gosz, znakomity historyk polski z końca XV w.Jeszcze dziś możemy tu zauważyć wątki murów z XV w. W XVI w. dom ten był przebudowany w stylu renesanso­wym. Przed przebudową mieszkał w nim wspomniany przeznas historyk Miechowita (patrz opis kościoła Dominikanów). W wieku XVII i XVIII dokonano tu dalszych przeróbek.Z tablic znajdujących się na tym domu od strony ul. Pod­zamcze na szczególną uwagę zasługuje tablica fundacyjna zburzonego na Wawelu Domu Psałterzystów z XV w., przed­stawiająca klęczącą postać Długosza. Rzeźby na tablicy utrzy­mane są w stylu późnogotyckim.W domu tym spędził swą młodość Stanisław Wy­spiański (patrz Kościół Franciszkanów, Lajkonik, Ga­leria malarstwa w Sukiennicach i Krupnicza 26).T.I podnóża Wawelu widzimy mały gotycki kościół św. Idziego z r. 1320. Ta mała budowla była ongi wyższa, gdyż teren dokoła był znacznie niższy. Zewnątrz kościół posiada jednolitą szatę z cegły i kamienia. Podob­nie jak w kościele Mariackim i tu szkarpy wewnętrzne pod­trzymują ciężar głównego sklepienia.Wewnątrz najciekawsze są ozdobne siedzenia kamienne, czyli stalle, pochodzące z r. 1583, wykazujące wpływy ho­lenderskie. Sprawiają one wrażenie jednolitej całości, cho­ciaż za materiał posłużył tu rozłożony na kawałki grobowiec św. Jacka (patrz opis kościoła Dominikanów). Ciekawe to dzieło odznacza się rzadką w naszej rzeźbie Odrodzenia róż­norodnością materiałów; jest tu piaskowiec, kamień pin-czowski, alabaster pozłacany, marmur czerwony, czarny i zie­lonkawy. Na bogatą całość składają się ponadto: szereg rzeźb figuralnych i elementów zdobniczych oraz barwna po­lichromia.Po przeciwległej stronie ul. Grodzkiej widzimy dawny arsenał króla Władysława IV, wybudowa­ny w pierwszej połowie XVII w., dzisiejszy Instytut Geo­graficzny. Szczególnie piękny jest tu portal z czasów bu­dowy, bogato rzeźbiony. Podobny portal zobaczymy nie­daleko stąd, przy ul. Stradom nr 4, w klasztorze Misjonarzy.

[Głosów:1    Średnia:3/5]

Comments

comments