WYCIECZKA DO GARDNY WIELKIEJ

Wyruszamy drogą biegnącą przez wzgórze Rowokół (we­dług wytyczonego szlaku pieszego, oznakowanego kolorem żółtym), które jest drugim — po Górze Chełmskiej pod Ko­szalinem — co do wysokości wzniesieniem na Pobrzeżu Słowińskim. Idąc w kierunku południowo-zachodnim cią­giem moren czołowych, po lewej stronie mamy meandru­jącą dolinę rzeki Łupawy, a po prawej — za drogą Smoł-dzino-Gardna Wielka — bagna i łąki gardziańskie (od 0,3— 3,0 m n.p.m.). Po wyjściu z zalesionej części wzgórz docho­dzimy do wsi Ogońsko, skąd droga polna biegnie do Gardny Wielkiej.GARDNA WIELKASchronisko PTTK, Stanica Wodna i Klub Żeglarski PTTK (nad jez. Gardno), tel. 460. Miejsc noclegowych 50. Restauracja, czynna od 9*—22»». Klub „Ruchu”, czynny 10M—22. Gromadzka Rada Narodowa, tel. 472. Milicja Obywatelska, tel. 497. Ośrodek Zdrowia, tel. 480. Biblio­teka Gromadzka, czynna 10M—18″. Urząd Pocztowo-Telekomunika-cyjny, tel. 450.Leży w pasie Pobrzeża Słowińskiego na południowo–zachodnim brzegu jeziora Gardno. Ta osada rybacka skła­dała się dawniej z trzech wsi: Małej Gardny (część po-łudniowo-zachodnia), Wielkiej Gardny (część środkowa) i Kierska (część południowo-wschodnia), które w XIII w. były własnością biskupów gnieźnieńskich. Plan dzisiejszej wsi ma charakter zbliżony do ulicówki, z niespotykanym placem w środku osady — prawdopodobnie w miejscu śred­niowiecznego grodziska. Znaleziska archeologiczne wska­zują, że człowiek przebywał tu już w okresie epoki kamien­nej. Pierwsze wzmianki historyczne pochodzą z r. 1282. Na miejscu dawnego kościoła z XIII w. stoi dziś budowla go­tycka, salowa, przebudowana w XIX wieku.Gardna Wielka, podobnie jak wiele innych wsi w tym rejonie, z uporem przeciwstawiała się germanizacji. W r. 1856 uczony rosyjski A. Hilf erding — zwolennik idei słowianofilskich — prowadził tu szczegółowe badania nad Słowińcami. Rezultatem tych badań było opublikowa­nie w r. 1862 prądy pt. Ostatki Słowian na jużnom bierego Bałtijskogo moria. Pod koniec XIX w. uczony polski Alfons Parczewski również zajmował się badaniami nad ludnością słowińską. Wieś liczyła wówczas około 1200 mieszkańców, z czego 400 osób posługiwało się nadal językiem słowiń­skim.We wsi na uwagę zasługują dobrze zachowane stare cha­łupy rybackie i budynki gospodarcze: przy ul. Bałtyc­kiej 3 — dwojak z około r. 1800 z dachem naczółkowo–dymnikowym, kryty trzciną; przy ul. Żymierskiego 22 — dwojak z około r. 1800; stodoła bramna zr. 1832, szkieletowa, wypełniona gliną; przy ul. Pomorskiej 1 — budynek gospodarczy zr. 1843, szkieletowy.Gardna aż do początku XX w. zachowała bardzo dużo regionalnych cech wsi typowo słowińskich. Pożar, który miał miejsce w maju 1912 r., zniszczył najbardziej zabytko­wą część wsi. Po odbudowie charakter zabudowy uległ już zmianie.U brzegu jeziora Gardno w pobliżu wsi znajduje się duży głaz granitowy, tzw. kamień diabelski, z którym związana jest następująca legenda:Bardzo dawno temu późnym wieczorem wracał łodzią z Rowów do Gardny Wielkiej jeden z rybaków. Noc była ciemna i dął bardzo silny wiatr, co groziło rybakowi niebezpieczeństwem. Sytuację tę wykorzystał diabeł, proponując mu ratunek w zamian za podpisanie cyrografu naduszę. Rybak cyrograf podpisał własną krwią, postawił jednak warunek, aby diabeł na miejscu spotkania wybudował kościół z kamieni, przy czym budowę jego miał zakończyć zanim pierwszy kur zapieje. Płynąc spokojnie do chaty rybak cieszył się, że oszukał i wykiwał diabła, gdyż sądził, że czart nie wywiąże się ze swego zadania. Po powrocie do domu, zmęczony, szybko zasnął. Tuż po północy zbudził go straszny świst i hałas. Zerwawszy się z posłania wybiegł na podwórze i zobaczył, jak u brzegu jeziora diabeł oparty prawą nogą na wielkim kamieniu do­wodził zastępem swych piekielnych druhów, którzy przerzucali w kie­runku jeziora belki i kamienie. Kościół był już na ukończeniu. Rybak — w obliczu niebezpieczeństwa — zapiał wtedy naśladując kura, budząc jednocześnie wszystkie koguty Wielkiej i Małej Gardny. Diabeł z wście­kłości zburzył kościół, po którym pozostała znaczna ilość kamieni na wyspie zwanej Kamienną. Na jednym z głazów pozostał również odcisk kopyta końskiego, głęboki na dwa cale (wiadomo powszechnie, że diabeł ma jedną stopę ludzką, a drugą zakończoną końskim kopytem…).W Gardnie Wielkiej znajduje się duże gospodar­stwo rybackie, udostępnione do zwiedzania turystom. Nad jeziorem — Stanica Wodna i Klub Żeglarski „Orion” PTTK, które oferują 50 miejsc noclegowych (w bu­dynku murowanym i domkach campingowych) oraz wypo­życzalnię sprzętu turystyczno-sportowego.Do Smołdzina wracamy autobusem lub pieszo (około 5 km) drogą, skąd po lewej stronie roztacza się piękny widok na Gardziańskie Łąki, jezioro Gardno i wydmy.WYCIECZKA DO BOLEŃCAZe Smołdzina wychodzimy ulicami Mostową i Dworcową. Ta ostatnia przechodzi za wsią w drogę polną. Po przej­ściu około 2 km dochodzimy do lasu, maszerując dalej w kierunku wsi Budziszcze (można iść wyznakowanym szlakiem czarnym). Po minięciu wsi idziemy polną drogą, która biegnie skrajem lasu oraz gardziańskich łąk i bagien. Przy Długim Kanale, który łączy jeziora Gardno i Łebsko (przez rzeczkę Wysoką), skręcamy na prawo w leśną dro­gę, która po 2 km przechodzi w bezleśne łąki. Po lewej stronie widać zarastające jezioro Dołgie Wielkie. Mijamy następnie małą wioskę Chymkowskie i skręcamy w lewo. Po przejściu około 1 km osiągamy wieśCZOŁPINO. Leży ona 2,5 m n.p.m., tuż nad brzegiem jeziora Dołgie Wielkie, około 2 km od morza. Zbudowana na obszarze wydmowym w otoczeniu lasu, pośród stosun­kowo jeszcze dzikiego i pierwotnego krajobrazu, jest wy­jątkowo interesująca. Około 0,4 km od wsi znajdują się zniszczone zabudowania, które prawdopodobnie jeszcze w XVI w. stanowiły rybacką wieś Starą Chustę. Na przełomie XVI — XVII w. zasypały ją wędrujące wydmy.Z Czołpina trasa wycieczki wiedzie wzdłuż wschodniego brzegu jeziora Dołgie Wielkie i łączy się z tzw. Koszaliń­skim Szlakiem Nadmorskim (oznakowanym kolorem czer­wonym), który prowadzi nas do latarni morskiej Czołpino. Latarnia ta zbudowana została w latach 1873— 1875 przez E. Kummera (uruchomiona 15. I. 1875 r.) na najwyższej zalesionej wydmie (50 m n.p.m.). W czasie jej wznoszenia — ze względu na trudności terenowe od stro­ny lądu — budulec dostarczano morzem (wybudowano spe­cjalny pomost). Wysokość latarni od powierzchni terenu wynosi 25,2 m. Promienie świetlne wysyła na odległość 27 mil morskich (ok. 50 km), dzięki czemu ma największy zasięg światła na polskim wybrzeżu. Po wyzwoleniu roz­poczęła swą pracę 7 grudnia 1945 roku.Spod latarni szlak czerwony doprowadza nas wzdłuż wydm do wsiBOLENIEC (ok. 17 km). Znajduje się tutaj pięć opusz­czonych chat krytych sitowiem. W dawnych czasach w chatach tych przebywali w okresie połowów słowińscy rybacy z Kluk i innych okolicznych miejscowości. Podczas niekorzystnych warunków atmosferycznych przesiadywali w nich i paląc ogniska opowiadali o swych przedziwnych i strasznych niekiedy przygodach. Kobietom — jako że nieszczęście przynosiły w czasie połowów — wstęp do se­zonowych chat w Boleńcu był zakazany.Rejon Boleńca, jak i dalszy odcinek szlaku na Mierzei Łebskiej, jest obszarem występowania jednych z najwięk­szych w Europie wydm wędrujących. Są to tzw. żyjące wydmy (pod względem wysokości ustępują jedynie wydmom w krainie Landes nad Zatoką Biskajską we Francji).Na obszarze Słowińskiego Parku Narodowego występuje wiele rzadko spotykanych zbiorowisk roślinnych. Roślin­ność tworzy strefy równoległe do brzegu morskiego. Na plaży spotkać można jedynie wyrzucone przez morze glo­ny, morsztyn i widliki, gdyż nie posiada ona roślinności stałej. Rośliny pojawiają się dopiero na wale wydm przed­nich, czyli „białych” (np. rosną tu wydmuszyca piaskowa, honkonia piaskowa, piaskownica zwyczajna, rukwiel nad­morska, mikołajek nadmorski — Eryngium maritinum,groszek nadmorski i inne). Dopiero w pasie wydm we­wnętrznych, czyli „szarych” (często nazywanysh starymi); utrzymuje się charakterystyczna roślinność zielona i drze­wiasta oraz flora porostów. Charakterystycznymi roślina­mi tych wydm są najczęściej: turzyca piaskowa, szczotli-cha siwa, wierzba piaskowa, mchy i porosty. Na unierucho­mionych wydmach pojawiają się bory; początkowo poje­dyncze drzewa, a następnie grupy sosen, przechodzące w luźny bór bażynowy.Do rzadko spotykanej w Polsce roślinności zaliczyć na­leży tutaj: mikołajek nadmorski, malinę moreszkę, rosicz-kę i długosz królewski.Bardzo ciekawa jest również fauna Parku. Spostrzeżono tu około 800 gatunków ptaków. Do najciekawszych należy zaliczyć: orła bielika, puchacza, zimorodka, dzięcioła czar­nego oraz łabędzia niemego. Rozległe, płytkie i zabagnio-ne jezioro Łebsko (podobnie jak Gardno) stanowi jedenz największych w Europie terenów odpoczynku ptactwa przelotnego. W zimie przylatują tu także duże ilości pta­ków północnych. Na obszarze parku występuje również dość bogaty świat ssaków. Spotykane są tu: lisy, borsuki, sarny, dziki, kuny, zające, tchórze i piżmaki. Występują także liczne gatunki gadów i płazów.Wycieczkę można kontynuować szlakiem czerwonym do Łeby (około 17 km) lub wrócić do Smołdzina przez wsie Przystań i Klecę (ewentualnie przez Radek i Smołdziński Las).

[Głosów:1    Średnia:3/5]

Comments

comments